Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi poprzez kanał RSS 2.0 RSS.
Pozostaw komentarz, lub pobierz Trackback URL do Twojej strony.
Kategorie
- E-voting
- Informacje prasowe
- Piractwo komputerowe
- Pozostałe
- RadioNet
- Społeczności w Internecie
- Technologie w domu
- Zakupy w sieci
- Zielone IT
Archiwum
- Kwiecień 2010 (2)
- Marzec 2010 (3)
- Luty 2010 (2)
- Styczeń 2010 (3)
- Grudzień 2009 (5)
- Listopad 2009 (1)
- Październik 2009 (1)
- Sierpień 2009 (2)
- Lipiec 2009 (5)
- Czerwiec 2009 (10)
- Maj 2009 (8)
- Kwiecień 2009 (7)
- Marzec 2009 (12)
- Luty 2009 (11)
- Styczeń 2009 (11)
- Grudzień 2008 (13)
- Listopad 2008 (11)
Blogują
Linki
- Antymatrix
- AntyWeb
- Artur Kurasiński
- Dominik Kaznowski
- E-commerce
- Ekomercyjnie
- Interaktywnie
- iReporter
- Kultura 2.0
- Maciej Budzich
- Socjologia internetu
- Trendy polskiego internetu
Tagi
Allegro
Amazon.com
badania
comScore
cyberslacking
D-Link Technology Trend
DRM
Dziennik Internautów
e-commerce
e-głosowanie
e-handel
e-sklepy
E-voting
eBay
Edwin Bendyk
eMarketer
Estonia
Facebook
Gazeta.pl
Gazeta Wyborcza
Green IT
Grupa Adweb
gry komputerowe
internet
ISOC
media
MSP
p2p
Pew
Pew Internet & American Life Project
Pew Internet & American Life Project's
piractwo komputerowe
Piractwo komputerowe
POLITYKA
Polska Młodych
RadioNet
Społeczności w internecie
Symantec
Technologie w domu
The Nielsen Company
The Pirate Bay
USA
użytkownicy Internetu
youtube
zakupy w sieci



Zwierzenia piratów kradnących gry komputerowe
Każdy szary użytkownik Internetu, który pobiera nielegalnie pliki z sieci wie dlaczego to robi i jakie są powody jego zachowania. Jednak ci, którzy również powinni o tym wiele wiedzieć, nie chcą bądź nie mają zielonego pojęcia na ten temat. Mowa tu oczywiście o twórcach gier komputerowych, którzy jak wiadomo jakiś czas temu zarzekli się, że przez piractwo nie będą produkowali gier na platformę PC. Jak pokazał czas identyczna sytuacja istnieje z grami na konsole, tyle że jest ona w znaczącym stopniu mniejsza ze względu na niski wskaźnik popularności piractwa konsolowego.
Cliff Harris (założyciel Positech Games), zupełnie nieświadomy zachowań piratów, postanowił zapytać dlaczego właściwie kradną jego produkty. W zamian za szczere wyznania Harris obiecał brak jakichkolwiek konsekwencji prawnych z jego strony.
„Zdaję sobie sprawę z tego, czego nie wiem. Nie mam zaś pojęcia o tym, dlaczego niektórzy ludzie wciąż kradną moje gry komputerowe. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, czym spowodowane jest piractwo. Jednak ogólne wnioski mnie nie interesują. Chcę wiedzieć konkretnie co robię nie tak, że moje tytuły są rozprowadzane w ten sposób. Zamierzam skutecznie rozwijać własny biznes i nie mogę ignorować opinii ludzi, którzy pozbawiają mnie zysków. Stąd moje pytanie” – zaapelował w sieci Harris.
Na pierwsze efekty oświadczenia nie trzeba było długo czekać… Skrzynka pocztowa pękała w szwach; piraci wciąż nadsyłali swoje wnioski. Głównymi powodami dla których pobierają nielegalnie gry z sieci zamieszczam poniżej:
Skutkiem postulatów płynących w stronę Cliffa Harris’a był spadek cen większości gier owego producenta. Jednakże czy to pomoże zwalczyć piractwo? Bardzo wątpliwa sprawa. Może warto iść w stronę uznania i budowania szacunku dla własnej firmy. Przykładem może być tutaj Blizzard, który wyprodukował cztery znamienne gry. Dźwigają one całą infrastrukturę koncernu. Fani darzą tak wielkim respektem producenta z Irvine, stanu Kalifornia, że wolą kupić oryginalną grę i postawić pudełko na półce jako relikt i hołd uznania w stronę „Zamieci Śnieżnej”.