Archiwum dla miesiąca 31 stycznia 2009
Społeczności Internetowe ciąg dalszy
eMarketer opublikował najnowszy raport dotyczący demografii użytkowników w sieciach społecznościowych. Całość bazuje na wynikach badań Pew Internet & American Life Project’s, które zostały w skrócie opublikowane w poprzednim wpisie na naszym blogu.
Zaledwie 35 proc. mężczyzn korzystających z Internetu zadeklarowało członkostwo w sieci społecznościowej. Identyczna sytuacja zaistniała w przypadku kobiet, których odsetek również wynosi 35 proc. Największą aktywnością wśród osób dorosłych korzystających z sieci społecznościowych wykazują osoby w wieku 18-24 lata, bowiem aż 75 proc. z nich przynależy do społeczności. Co ciekawe odsetek ten maleje wraz z wiekiem. Na drugim miejscu uplasowały się osoby z przedziału wiekowego 25-34 lata, gdzie 57 proc. przynależy do internetowej społeczności. Jedynie 30 proc. internautów w wieku 35-44 lata korzysta z sieci społecznościowych. Co piąty (19 proc.) użytkownik Internetu w wieku 45-54 istnieje w społecznościach sieciowych. Zaś co dziesiąty (10 proc.) w wieku 55-64 deklaruje przynależność do internetowej społeczności. Na koniec. Tylko 7 proc. osób w wieku powyżej 65 roku życia deklaruje członkostwo.
Natomiast comScore w listopadzie ubiegłego roku opublikowało raport, w którym zaprezentowało przynależność wszystkich Internautów do serwisów społecznościowych wybranych krajów. Poniżej znajduje się tabela z wynikami.

* Polska nie została uwzględniona w badaniach comScore, aczkolwiek aktualne wyniki badań D-Link Technology Trend z maja 2008 roku uwzględniają takie dane.
Bardzo aktywni w wirtualnym świecie
Niemal co trzeci Polak aktywnie korzysta z internetowych serwisów społecznościowych – wynika z badań D-Link Technology Trend. Okazuje się, że świadomość istnienia serwisów społecznościowych ma ponad połowa Polaków (53%), a aktywnie korzysta z nich 31% społeczeństwa.
Użytkownicy serwisów społecznościowych w zdecydowanej większości zdają sobie sprawę z ewentualnych zagrożeń związanych z wykorzystaniem własnych danych osobowych. Dwóch na trzech użytkowników (64%) stara się w ogóle nie podawać swoich prawdziwych danych lub udostępnia je jedynie zaufanym znajomym. Co piąty (21%) ma świadomość istnienia problemu, ale się nim zbytnio nie przejmuje, a jedynie 15% osób korzystających z serwisów społecznościowych w ogóle nie obawia się wykorzystania ich danych osobowych.
Konfrontując nasze wyniki z badaniami ze Stanów Zjednoczonych… Część dorosłych internautów, którzy posiadają swoje profile w serwisach społecznościowych wzrosła czterokrotnie w przeciągu pięciu lat – z 8 proc. w 2005 roku do 35 proc. obecnie – wynika z badań Pew Internet & American Life Project’s przeprowadzonych w grudniu ubiegłego roku.
Okazało się, że kiedy media zwracały uwagę na fenomen serwisów społecznościowych, główną uwagę przykuwały na dzieci i nastolatków jako propagatorów tego typu kontaktów. W prostym tego słowa znaczeniu obróciło się to w mylny światopogląd. Otóż, dorośli są większą częścią społeczeństwa Stanów Zjednoczonych aniżeli osoby młode, dlatego też 35 proc. respondentów to większa liczba użytkowników od 65 proc. nastolatków korzystających z serwisów społecznościowych.
Jeżeli przyjrzymy się tylko dorosłym użytkownikom serwisów społecznościowych, to największą liczbę (75 proc.) stanowią bowiem osoby w wieku 18-24 lata, zestawiając tą grupę z osobami w wieku powyżej 65 roku życia, których w sieci społeczności jest zaledwie 7 proc – możemy śmiało powiedzieć, że w tym wypadku osoby młode to rdzeń serwisów społecznościowych wśród dorosłych.
Część dorosłych, jak nastolatkowie używają serwisów społecznościowych do kontaktowania się z ludźmi, których dobrze znają. Kiedy społeczeństwo korzysta z takich serwisów do celów zawodowych i prywatnych, częściej tworzą kopie swoich profili na zupełnie innych stronach.
Większość, ale nie wszyscy dorośli użytkownicy serwisów świadomie korzysta z prywatności: 60 proc. dorosłych użytkowników zastrzega sobie dostęp do swoich profili, aby jedynie ich znajomi mogli mieć wgląd w profil. Natomiast 58 proc. z nich zastrzega dostęp do konkretnych informacji w swoim profilu.
Co kraj to obyczaj?
Z badań D-Link Technology Trend wynika, że najliczniejszą grupą użytkowników Internetu w Polsce to osoby w wieku 25-39 lat (34,4 proc.).Właściwie ex aequo uplasował się przedział wiekowy 40-59 lat (34,2 proc.). Natomiast populacja młodych (15-24 lata) to jedynie 27,2 proc. ankietowanych. Najmniej liczną grupą to ludzie powyżej 60 roku życia – jedynie 4,2 proc. deklaruje istnienie w sieci.
Nawiązując do statystyk US Census Bureau, 83.8 milionów ludzi w wieku 25-44 lat jest przywiązana do wszelkiego rodzaju technologii. Internet stał się jedynym źródłem informacji, począwszy od opinii produktów, a skończywszy na cenach. Internet, z którego mogą korzystać przez telefony czy PDA, stał się najprostszą, a zarazem najwygodniejszą drogą do sklepu, banku czy kontaktów ze znajomymi. W przeciwieństwie do poprzednich „generacji”, obecna jest najmniej odporna na wpływ mediów. Kanały telewizyjne (np. MTV) lansują nowoczesne trendy, którym nie sposób się oprzeć.
Badania ze Stanów Zjednoczonych pokazują podobny trend, do tego występującego w Polsce. Blisko ⅓ (31,3 proc.) użytkowników Internetu to osoby w wieku 44-62 lat – to najliczniejsza grupa spośród wszystkich internautów. Co piąty użytkownik Internetu to osoba w wieku 18-31 (21,6 proc.). Natomiast poniżej progu 20 proc. znalazły się kolejno: 32-43 lat (18,4 proc.), 63+ (10,6 proc.), 12-17 (10,2 proc.) i 3-11 (7,9 proc.).
Raport DTT ważnym ogniwem w sprawie e-votingu?
Jak wynika z naszych badań pprzeprowadzonych w 2007 roku blisko ⅓ (32%) Polaków oddałaby swój głos w wyborach parlamentarnych za pośrednictwem Internetu, gdyby była taka techniczna i prawna możliwość. Dla przypomnienia prezentacja przywoływanych wyników poniżej.
Szacunkowo oblicza się, że wprowadzenie głosowania przez Internet zwiększy frekwencję wyborczą o około 8 proc. Zdecydowanie pozytywnym argumentem dla tego przedsięwzięcia jest fakt, że: „taka forma udziału w wyborach powszechnych czy samorządowych jest tańsza i zostałaby wybrana przez duża część elektoratu.”
„Mamy już gotowy system do e-głosowania przygotowany przez zespół informatyków pod kierownictwem prof. Mirosława Kutyłowskiego z Politechniki Wrocławskiej” – mówi Agnieszka Lic z Polski Młodych.
„Teraz musimy tylko nadać rozgłos tej idei. Nie boimy się o akceptację tego pomysłu, gdyż z raportu D-Link Technology Trend wynika, że 32 proc. wyborców – gdyby istniała taka możliwość – oddałoby w poprzednich wyborach głos przez Internet“ – dodaje A.Lic.
Członkowie Stowarzyszenia Polska Młodych już od ponad dwóch lat pracują nad wdrożeniem w Polsce możliwości głosowania przez Internet w wyborach powszechnych. Schemat rozwiązania e-voting dostępny jest pod tym adresem.
Stworzenie witryny projektu oraz doradztwo z zakresu Public Relations powierzono Grupie Adweb. Zaś Premiera witryny E-glosowanie.org planowana jest na kwiecień. Umożliwi ona udział w testowych e-wyborach.




Dorośli a gry video
Badania D-Link Technology Trend pokazują, że Polacy nie są miłośnikami wirtualnej rozrywki. Zaledwie 43 proc. osób w wieku 15-24 lata deklaruje granie w gry. Wraz z wiekiem ta liczba diametralnie maleje. Zaledwie 17 proc. respondentów w wieku 25-39 lat oddaje się wirtualnej rozrywce. Ostatnią grupą wiekową, która zadeklarowała istnienie w wirtualnym świecie to ludzie w wieku 40-59 lat, jednakże tylko 5 proc. z nich korzysta z gier video. Żadna z osób powyżej 60 roku życia nie zadeklarowała grania w gry.
Z kolei z badań Pew Internet & American Life Project, blisko 53 proc. dorosłych Amerykanów gra w gry video, z czego 1/5 (21 proc.) gra codziennie. Aczkolwiek nie osiągnęła jeszcze poziomu, w którym mogłaby konkurować z liczbą nastoletnich pasjonatów wirtualnej rozrywki. Bowiem 97 proc. nastolatków gra w gry. Niezależnie od wszystkich faktów, osoby w wieku 18-29 lat znacznie częściej korzystają z wirtualnej rozrywki, aniżeli dorośli powyżej 65 roku życia. Aż 81 proc. respondentów w wieku 18-29 lat przyznało że gra w gry, podczas gdy liczba osób powyżej 65 roku życia to zaledwie 23 proc.
Dalsza część badania pokazuje, że mężczyźni (55 proc.) są nieco bardziej przychylni wirtualnym rozrywkom od kobiet (50 proc.). Mieszkańcy miast (56 proc.) częściej deklarują chęć grania w gry, aniżeli osoby z terenów wiejskich (47 proc.).