Archiwum dla miesiąca 21 stycznia 2009
Jak płaci polski e-klient?
Najpopularniejszym sposobem dokonywania płatności za zakupy w Internecie jest przelew bankowy. Ponad połowa ankietowanych, bo aż 61 proc. zadeklarowała ten typ transakcji – wynika z badań D-Link Technology Trend. Interesującym zjawiskiem wydaje się fakt, że ponad połowa z respondentów (48 proc.) dokonuje płatności przy odbiorze. Jest to dwunastoprocentowy wzrost w stosunku do roku ubiegłego. Głównym przyczyną takiego stanu rzeczy są piętnowane przez media oszustwa dokonywane przez twórców fikcyjnych sklepów Internetowych. Póki co w Polsce internetowe karty płatnicze (2 proc.), karty kredytowe (2 proc.) i serwisy pośredniczące (np. PayPal) (1 proc.) nie są popularnymi sposobami dokonywania płatności przy e-zakupach. Jednakże stale zmieniające się trendy, moda płynąca z zachodu i zza oceanu nie pozwala precyzyjnie przewidzieć zachowań Polaków w stosunku do metod płatności w Internecie.
Z badań przeprowadzonych przez firmę Javelin Strategy and Research wynika, że 55 proc. amerykańskich e-klientów dokonuje płatności za zakupy przez Internet za pomocą karty kredytowej. Patrząc na daleko idące prognozy, w roku 2013 zaledwie ⅖ konsumentów będzie płaciło w taki sposób. Prawie ⅓ (27 proc.) dokonuje płatności kartą debetową (przelew bankowy). W przeciwieństwie do polskich e-klientów, aż 9 proc. respondentów zza oceanu zadeklarowało płatność za e-zakupy za pośrednictwem „E-mail payments”, np. PayPal. Argumentem wiodącym jest to, że „serwisy pośredniczące zwiększają bezpieczeństwo, przez co nie trzeba bezpośrednio logować się na konto osobiste” – twierdzi 37,1 proc. ankietowanych.
Amerykańskie gazety odchodzą do lamusa?
eMarketer szacuje, że przychody reklamowe amerykańskich gazet spadły w ubiegłym roku o 16,4 proc. do 37,9 mld USD. W przeciągu trzech lat wydatki na reklamę w prasie drukowanej spadną o prawie 10 mld USD. Carol Krol, starszy analityk eMarketer twierdzi, że to praca codzienna najciężej zniesie obecną recesję, o czym wnioskować można na podstawie silnie spadających wydatków reklamowych.
Przychody prasy z reklamy online spadły o 0,4 proc. w porównaniu do roku 2007, do 3.2 mld USD. Prognozy na bieżący rok są jeszcze bardziej kasandryczne. Według eMarketera przychody amerykańskiej prasy z reklamy online spadną w tym roku o 4,7 proc. do 3 mld USD.
Wypełnieniem dla tej wiadomości jest bardzo ciekawy wpis Edwina Bendyka na autorskim blogu „Antymatrix“, na którym prognozuje upadek New York Times’a. Link do notki znajduje się tutaj.
Internet wyprzedza prasę jako źródło informacji
Zgodnie z badaniami Pew Research Center na zlecenie „People & the Press“, Internet jest drugim po telewizji źródłem informacji o aktualnych wydarzeniach dla młodych Amerykanów.

Prawie 40 proc. badanych uznaje Internet jako podstawowe źródło informacji z kraju i ze świata. Jeszcze rok temu wynik ten był o 16 punktów mniejszy (24 proc.). Jest to znaczny i godny do odnotowania wzrost.
Owe badanie jest pierwszym w historii instytutu Pew, w którym Internet jako źródło informacji wyprzedził prasę codzienną. Na pierwszym miejscu wciąż nie do pokonania plasuje się telewizja z wynikiem 70 proc.
Dla ankietowanych poniżej 30 roku życia, Internet jest źródłem wiadomości zbliżonym do telewizji. Na te media wskazuje aż 60 proc. badanych znajdującej się w omawianej grupie wiekowej. Dla porównania: we wrześniu 2007 roku dwukrotnie więcej młodych ludzi wskazywało w tym przypadku na telewizję.
Natomiast najbardziej popularną stacją telewizyjną w Stanach Zjednoczonych wciąż pozostaje CNN (23 proc.), na drugim miejscu znajduje się Fox News (17 proc.).
Recesja dopada amerykański e-handel?
Jest to pierwszy przypadek w historii, kiedy sprzedawcy Internetowi w USA odnotowali spadek sprzedaży. Wyjątkiem jest zaś firma Amazon.com, której wyniki sprzedaży zostały opisane w poniższej wiadomości.
Jak wynika z informacji podanych przez firmę comScore wartość obrotów handlu online w okresie świątecznym spadła o 3 proc. Jest to wprost porównywalny spadek do wyników tradycyjnego handlu. Po raz pierwszy zanotowaliśmy spadek w czasie świątecznych zakupów, od czasu gdy zaczęliśmy monitorować e-handel w 2001 r. – stwierdził szef comScore Gian Fulgoni
Według raportu między 1 listopada a 23 grudnia 2008 r. amerykańscy konsumenci wydali na zakupy w sieci 25,5 mld dolarów (800 mln dolarów mniej niż w 2007 r.).
Autorzy raportu twierdzą, że na słabsze wyniki sprzedaży nie wpłynął wyłącznie kryzys gospodarczy, który niewątpliwie hamował wszelkie zapędy konsumentów, dużą rolę odegrał sam kalendarz – ubiegłoroczny sezon zakupów był o pięć dni krótszy niż w 2007 roku.
Kryzys nie srogi największym potentatom handlu. Zwycięzcą sezonu okazał się Apple, który odnotował wzrost zainteresowania konsumentów o 19 proc, kolejno uplasowali się: Amazon.com (7 proc.), Hewlett-Packard (28 proc.) i Wal-Mart (4 proc.). Natomiast powód do niezadowolenia wśród gigantów e-handlu może mieć portal aukcyjny eBay, który odnotował 4 proc. spadek (85,4 mln odwiedzin).
Prognozy na 2009 rok są zdecydowanie pesymistyczne. Gene Munster, analityk Piper Jaffray & Co., szacuje, że obroty sklepów internetowych spadną w ciągu najbliższych 12 miesięcy aż o 10 proc., bo konsumenci nadal będą ograniczać wydatki na produkty najczęściej sprzedawane w sieci.



Wśród prezentów gwiazdkowych przeważały kosmetyki, odzież i obuwie
Z badania D-Link Technology Trend „Zakupy przez Internet” przeprowadzonego w dniach 20-28 listopada 2008 wynika, że najchętniej kupowanymi prezentami były kosmetyki, odzież i obuwie. Ponad 1/3 (39 proc.) respondentów wskazało kosmetyki jako świąteczny zakup przez Internet. Na drugim miejscu uplasowały się odzież i obuwie – na te produkty wskazało 32 proc. ankietowanych. Trzecie miejsce zostało przydzielone książkom i filmom, które wskazało 30 proc. badanych. Mniej popularnymi okazały się kolejno: zabawki (25 proc.), biżuteria i zegarki (22 proc.), sprzęt komputerowy (20 proc.), płyty CD (18 proc.), cyfrowy aparat fotograficzny (16 proc.), odtwarzacz MP3 (13 proc.) oraz sprzęt sportowy (10 proc.). Poniżej progu 10 proc. znalazły się: AGD, sztuka, art. Motoryzacyjne, art. Spożywcze, tradycyjny aparat i inne.
Nasze badania znalazły odzwierciedlenie w sondażu przeprowadzonym przez PBI od 8 do 11 stycznia 2009 na próbie 492 internautów, którzy otrzymali prezenty gwiazdkowe. Ponad połowa badanych otrzymała kosmetyki, odzież, bieliznę i obuwie . Bardzo popularnymi podarunkami okazały się książki, muzyka i filmy (29,8%) oraz pieniądze (prawie 26,7%). Co czwarty badany dostał zegarek lub biżuterię. Artykułami do dekorowanie wnętrz obdarowano 16,9% ankietowanych. Sprzęt komputerowy oraz zabawki znalazło pod choinką ponad 9,1% ankietowanych. Badani najrzadziej otrzymywali: odtwarzacze mp3 (2,1%), artykuły motoryzacyjne (2,9%), sprzęt RTV (3,1%) oraz fotograficzny (3,3%).
Co piąty badany jest rozczarowany gwiazdkowymi prezentami, twierdząc że wśród nich znalazły się również podarunki nietrafione. Mimo to, co czwarta osoba z tej grupy zamierza ich używać.
W grupie najmniej udanych prezentów znalazły się te same podarunki, które badani otrzymali najpowszechniej, czyli prezenty osobiste. Co trzeci badany był niezadowolony z odzieży, bielizny lub obuwia, a co piąty z kosmetyków. Artykuły do dekorowania wnętrz rozczarowały prawie 13% obdarowanych, 9,5% z nich nie ucieszyły otrzymane książki, filmy i muzyka, 8,4%. – słodycze i alkohole, a 6,3%. – biżuteria i zegarki. Pieniądze, sprzęt komputerowy oraz odtwarzacze mp3 znalazły się w grupie nietrafionych prezentów, na którą wskazała najmniejsza liczba badanych (ex equo – 1,1%). Sprzęty RTV/AGD oraz artykuły motoryzacyjne zostały uznane w niewiele większym stopniu jako nieudane (ex equo – 2,1%).