<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Gazeta Wyborcza o piractwie</title>
	<atom:link href="http://technologytrend.pl/2009/04/556/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://technologytrend.pl/2009/04/556/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Dec 2011 08:22:56 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Wojtek Waglowski</title>
		<link>http://technologytrend.pl/2009/04/556/comment-page-1/#comment-98</link>
		<dc:creator>Wojtek Waglowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2009 14:45:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://technologytrend.pl/?p=556#comment-98</guid>
		<description>To są właśnie kwestie etyczne o których pisałem. Tylko co innego etyka a co innego penalizacja zachowania. Zauważ, że w Polsce z tą kradzieżą to wcale tak nie jest do końca jasna sprawa. Co mają powiedzieć np. autorzy książek, którzy je pisali w czasie gdy nie istniał internet a teraz są dostępne jako audiobooki. To samo prawo do utworu ale kompletnie inny nośnik, o którym nie mieli bladego pojęcia, że w ogóle istnieje. Zresztą wydaje mi się, że piractwo komputerowe w Polsce już jest w fazie schyłkowej. Pomogły wersje OEM, pomógł rozwój darmowego oprogramowania no i w końcu pomogły akcje edukacyjne. Z branżą muzyczną jest zupełnie inna bajka. Moim zdaniem nie chodzi tu o interesy autorów, lecz wytwórni płytowych, które ze swoim specyficznym modelem biznesu (najpierw linia kredytowa artysty, potem jej spłacanie) nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ciekawą propozycją są serwisy typu Jamendo czy rodzimy Megatotal, który ze swoim modelem biznesowym może sporo namieszać na rynku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To są właśnie kwestie etyczne o których pisałem. Tylko co innego etyka a co innego penalizacja zachowania. Zauważ, że w Polsce z tą kradzieżą to wcale tak nie jest do końca jasna sprawa. Co mają powiedzieć np. autorzy książek, którzy je pisali w czasie gdy nie istniał internet a teraz są dostępne jako audiobooki. To samo prawo do utworu ale kompletnie inny nośnik, o którym nie mieli bladego pojęcia, że w ogóle istnieje. Zresztą wydaje mi się, że piractwo komputerowe w Polsce już jest w fazie schyłkowej. Pomogły wersje OEM, pomógł rozwój darmowego oprogramowania no i w końcu pomogły akcje edukacyjne. Z branżą muzyczną jest zupełnie inna bajka. Moim zdaniem nie chodzi tu o interesy autorów, lecz wytwórni płytowych, które ze swoim specyficznym modelem biznesu (najpierw linia kredytowa artysty, potem jej spłacanie) nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ciekawą propozycją są serwisy typu Jamendo czy rodzimy Megatotal, który ze swoim modelem biznesowym może sporo namieszać na rynku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>http://technologytrend.pl/2009/04/556/comment-page-1/#comment-97</link>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2009 11:00:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://technologytrend.pl/?p=556#comment-97</guid>
		<description>Jest wiele prawdy w tym co pisze GW. Społeczenstwo powinno sie delikatnie mowiac zastanowic nad sensem tego co robia, i jak oni czuliby sie w takiej sytuacji. Czy tez chcieliby byc okradani z miesiecy czy nawet lat swojej ciezkiej pracy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest wiele prawdy w tym co pisze GW. Społeczenstwo powinno sie delikatnie mowiac zastanowic nad sensem tego co robia, i jak oni czuliby sie w takiej sytuacji. Czy tez chcieliby byc okradani z miesiecy czy nawet lat swojej ciezkiej pracy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej Miąsik</title>
		<link>http://technologytrend.pl/2009/04/556/comment-page-1/#comment-96</link>
		<dc:creator>Maciej Miąsik</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 11:23:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://technologytrend.pl/?p=556#comment-96</guid>
		<description>O ile Rapidshare i Megaupload zdecydowanie nie spełniają warunków rozpowszechniania (poza osobą, która plik tam umieszcza), to dla nie nie od razu jest oczywiste, że uczestniczenie w &quot;roju&quot; użytkowników danego torrenta jest tożsame z rozpowszechnianiem. 

Tego oczywiście nikt jeszcze legalnie/formalnie nie sprawdził, ale udostępnianie kawałków nawet chronionego pliku nie powinno oznaczać, że uczestniczy się w jego dystrybucji - w wielu przypadkach plik złożony z fragmentów nie nadaje się do użytku, a więc nie jest tożsamy z utworem chronionym.

Dopiero udostępnianie całości (seeding) można pełnoprawnie uznać za rozpowszechnianie. I znów, co z sytuacją, gdy rozpowszechnimy jedynie połowę fragmentów, a pozostałe ktoś sobie skompletuje z innych źródeł.

To są ciekawe rozważania...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O ile Rapidshare i Megaupload zdecydowanie nie spełniają warunków rozpowszechniania (poza osobą, która plik tam umieszcza), to dla nie nie od razu jest oczywiste, że uczestniczenie w &#8222;roju&#8221; użytkowników danego torrenta jest tożsame z rozpowszechnianiem. </p>
<p>Tego oczywiście nikt jeszcze legalnie/formalnie nie sprawdził, ale udostępnianie kawałków nawet chronionego pliku nie powinno oznaczać, że uczestniczy się w jego dystrybucji &#8211; w wielu przypadkach plik złożony z fragmentów nie nadaje się do użytku, a więc nie jest tożsamy z utworem chronionym.</p>
<p>Dopiero udostępnianie całości (seeding) można pełnoprawnie uznać za rozpowszechnianie. I znów, co z sytuacją, gdy rozpowszechnimy jedynie połowę fragmentów, a pozostałe ktoś sobie skompletuje z innych źródeł.</p>
<p>To są ciekawe rozważania&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

