Archiwum dla miesiąca 30 czerwca 2009
RP.pl: Źle budujemy cyfrową Polskę
Na Rzeczpospolita.pl ukazał się bardzo ciekawy wywiad z Krzysztofem Głombem, prezesem Stowarzyszenia Miasta w Internecie. Cały wywiad porusza wiele delikatnych tematów, które rzadko kiedy podejmowane są oficjalnie. Pan Krzysztof wytyka błędy polskiej administracji rządowej: „Dwie trzecie naszych rodaków po czterdziestce nie potrafi korzystać z elektroniki, Internetu, a nawet w pełni wykorzystać komórki. Nie istnieje program rządowy, który miałby rozwiązać tę kwestię.”
Co nam grozi, jeśli problemy, o których pan mówi, nie zostaną rozwiązane?
Stare kadry będą powoli wypierane przez pokolenie Internetu. Stracimy na konkurencyjności w stosunku do innych krajów, od których już teraz dzieli nas przepaść. W Polsce tylko kilka proc. osób po 60. roku życia wciąż korzysta ze szkoleń. W Skandynawii – ok. 70 proc. Nie brakuje nam pieniędzy czy możliwości organizacyjnych.
Z wywiadu możemy się m.in. dowiedzieć, że polacy wcale nie są zainteresowani korzystaniem z e-usług administracji.
Na te i wiele innych pytań znajdziecie Państwo odpowiedź pod tym linkiem.
Polskie e-sklepy coraz bardziej popularne
Piotr Mazurkiewicz opublikował bardzo ciekawy artykuł na Rzeczpospolita.pl dotyczący zwiększającego się zainteresowania Polaków e-sklepami. Autor w tekście prezentuje zmieniające się trendy w zachowaniu społeczeństwa. Dzięki temu w sieć inwestują takie sklepy jak chociażby sieć delikatesów Piotr i Paweł.
„Możliwości Internetu zauważają inne sieci handlowe. W ten kanał sprzedaży inwestują m.in. E.Leclerc czy sieć delikatesów Piotr i Paweł. – W ostatnich miesiącach rozszerzyliśmy obszar działania o ponad 40 miejscowości wokół Warszawy. Bardzo prężnie rozwija się też e-sklep we Wrocławiu – mówi Błażej Patryn z Piotra i Pawła.”
Polacy wybierają zakupy przez Internet ze względu na niższą cenę niż w tradycyjnych sklepach. Czytamy: „Klientów w Internecie przybywa z miesiąca na miesiąc. – Spowolnienie gospodarcze sprawiło, że Polacy coraz bardziej doceniają handel internetowy – ocenia Eric McCloskey z firmy doradczej Boston Consulting Group. Dlaczego? Bo groźba utraty pracy lub obniżki płac sprawia, że konsumenci o wiele ostrożniej wydają pieniądze. Ponad 40 proc. klientów oszczędza na zakupach odzieży, a co dziesiąty na żywności.
Wiele osób zaczyna więc kupować w Internecie – zazwyczaj jest tam co najmniej 20 proc. taniej niż w tradycyjnych sklepach. Ważna jest także oszczędność czasu oraz często większy wybór na wirtualnych półkach. „
Według badań D-Link Technology Trend zakupy w sieci robi co trzeci polski internauta (32%). Z handlu elektronicznego skorzystało w ciągu minionego roku ponad 4,2 mln klientów – to o milion więcej niż w 2007 roku, gdy zakupy w sieci deklarowało 28% badanych internautów.
Polacy udają się na internetowe zakupy przede wszystkim ze względu na korzystniejsze ceny niż w tradycyjnych sklepach („jest taniej” odpowiada 50% klientów) oraz wygodną formę („nie muszę wychodzić z domu” – 49%). Co trzeci ankietowany (31%) twierdzi, że w Internecie znajduje bogatszy asortyment towarów, a prawie co czwarty (23%) przyznaje, że zakupy online są dla niego receptą na brak czasu.
Green IT- cena ciagle najważniejsza
Jak wynika z najnowszych badań D-Link Technology Trend, przeprowadzonych wśród firm sektora MŚP, przy zakupie sprzętu IT walory ekologiczne stanowią marginalną rolę. Mimo wysokiej świadomości ekologicznej oraz świadomości korzyści wynikających z używania energooszczędnych urządzeń, firmy przy zakupach kierują się przede wszystkim ceną.
Najnowsze wyniki badań przeprowadzonych wśród małych i średnich przedsiębiorstw są zaskakujące. Niemalże wszyscy ankietowani (94%) zgodzili się z twierdzeniem, iż wykorzystanie energooszczędnych urządzeń przyczynia się do dbałości o środowisko naturalne. Jednak przy zakupie sprzętu na posiadane przez producentów certyfikaty związane z ochroną środowiska zwraca uwagę niecała połowa (49%) z nich. Jeszcze mniejszy odsetek firm (36%) zwraca uwagę na poszanowanie środowiska przy produkcji sprzętu.
Aż cztery na pięć firm (81%) uważa, iż czynnik energooszczędności powinien być brany pod uwagę przy zakupie sprzętu IT, przeciwnego zdania jest jedynie 6% badanych. Zgodnie z tymi deklaracjami postępuje jednak niespełna połowa ankietowanych. Co więcej, wśród firm z sektora MŚP, które organizują przetargi na dostawy sprzętu IT, prawie połowa (47%) nigdy nie uwzględnia czynnika energooszczędności w specyfikacji przetargowej. Niecała jedna trzecia z nich (31%) robi to rzadko, tylko jedna piąta zaś deklaruje, iż robi to często lub zawsze (22%).
Mimo, iż 37% firm zadeklarowało gotowość do ponoszenia dodatkowych kosztów w związku z inwestycjami w Green IT, w praktyce to cena decyduje o zakupie. Według badań, w zeszłym roku jedynie 15% firm dokonało zakupu jakiegokolwiek urządzenia IT kierując się jego walorami ekologicznymi. Ankietowani zapytani wprost na co zwracają uwagę przy zakupie w pierwszej kolejności wskazywali właśnie cenę (85%), jakość urządzeń (84%) oraz gwarancje i serwis posprzedażowy (79%). W dalszej kolejności wymieniali renomą producenta (29%) oraz jakość obsługi klienta (13%), a na „szarym” końcu – walory ekologiczne (12%).
Badanie D-Link Technology Trend na temat zielonego IT przeprowadziła firma International Data Group Poland S.A. (IDG) w maju 2009 roku. Badanie wykonano metodą wywiadów telefonicznych na grupie 200 firm z sektora MSP zatrudniających od 50 do 250 pracowników.
Komentarz:
Mariusz Piaseczny, PR Manager Eastern Europe, D-Link
Polskie firmy są świadome korzyści wynikających z zastosowania produktów Green IT. Menedżerowie odpowiedzialni za inwestycje informatyczne nad wyraz chętnie przyznają, że zwracają uwagę na ekologiczne walory urządzeń podczas inwestycji w infrastrukturę informatyczną. Jednak fakty przeczą tym deklaracjom. Jedynie 15% polskich firm zakupiło w minionym roku sprzęt IT kierując się jego energooszczędnością. Czynnik „ekologiczności” urządzeń wciąż przegrywa konkurencję z bardziej wymiernymi cechami produktów, przede wszystkim z ceną urządzeń. Pełne sprzeczności wyniki badań wskazują na rozdarcie firm, które chciałyby inwestować w „zielone” rozwiązania informatyczne, jednak w obliczu słabszej koniunktury rynkowej na pierwszym miejscu stawiają koszty zakupu sprzętu.
The Pirate Bay uruchamia usługę IPREDATOR
Od dawna oczekiwana przez użytkowników torrenta usługa VPN, znana jako IPREDATOR została uruchomiona. Dzięki niej użytkownicy współdzielący pliki p2p maja stać się zupełnie anonimowi = bezkarni?
Koszt utrzymania usługi IPREDATOR Global Anonymity Service oscyluje w granicach 7 dolarów. Co ciekawe nazwa pochodzi od ustaw IPRED uchwalonej w Szwecji. Jak czytamy na Gazeta.pl: „Daje ona właścicielom praw autorskich możliwość zbierania danych od dostawców internetu, które pozwalają identyfikować ludzi uczestniczących w wymianie plików p2p.”
W zamierzeniu IPREDATOR ma być bezpieczniejszy niż wirtualne sieci prywatne, które szyfrują ruch użytkownika. Nowa usługa w przeciwieństwie do prywatnych sieci nie będzie przechowywać logów, przez co nie będzie praktycznie żadnych możliwości, aby zidentyfikować użytkowników torrenta.
Jeszcze przed oficjalnym wypuszczeniem usługi IPREDATOR zyskał ogromną popularność w świecie torrent – 180 tyś zgłoszeń – liczby mówią same za siebie. Już w kwietniu dokonywano zapisów do rejestracji w usłudze. Teraz pierwsze trzy tysiące tych użytkowników śmiało może korzystać z „programu”, który prawdopodobnie zapewni im pełną anonimowość. Wszyscy Ci, którzy nie dostali jeszcze odpowiedzi z TPB muszą uzbroić się w cierpliwość, jednak wszyscy zapisani użytkownicy powinni uotrzymać możliwość korzystania z usługi IPREDATOR w przeciągu miesiąca.
Jeżeli usługa sprawdzi się w pełni, będzie to oznaczało, że piraci staną się bezkarni. Zaś poszerzające się piractwo komputerowe trudno będzie powstrzymać. Być może to moment, w którym to wydawcy i producenci produktów chronionych prawem autorskim powinni zastanowić się nad drogą, która zamierzają podążąć. Być może lepszym rozwiązaniem od walki będzie obniżenie cen, kampanie promocyjne, które zachęcą ludzi do kupowania oryginalnych produktów. Z drugiej jednak strony ciężko jest przekonać użytkownika, który może sciągnąć najnowszą płytę ulubionego wykonawcy w przeciągu kilku minut za darmo, żeby poszedł do sklepu – stracił czas i pieniądze – aby kupić płytę ulubionego zespołu. W tym momencie wchodzimy na sferę lenistwa, ale też ludzkiej moralności. Obie te cechy w połączeniu dają nieobliczalny efekt.



Green IT – gdzie firmy szukają oszczędności?
W ramach ostatnich badań na temat green IT pytaliśmy osoby odpowiedzialne za zakupy sprzętu o ich podejście do możliwości oszczędzania energii. M. in. o to, w przypadku jakiego rodzaju sprzętu takie oszczędności są wg nich możliwe. Badani w pierwszej kolejności wymieniali serwery – ponad połowa (55%) wskazała, że w przypadku serwerów oszczędności są “możliwe” lub “bardzo możliwe”. Na drugim miejscu uplasowały się komputery osobiste, drukarki oraz skanery – uzyskując odpowiednio 51 i 50% analogicznych wskazań. W dalszej kolejności wymieniany był sprzęt multimedialny (38% wskazań) oraz systemy pamięci masowej (35%). Jak się okazuje, przedsiębiorcy mają stosunkowo nikłą świadomość możliwości oszczędzania energii w przypadku urządzeń sieciowych. Odpowiedzi, że jest to „możliwe” lub „bardzo możliwe” udzieliło łącznie „jedynie” 28% ankietowanych.