E-głosowanie – wielka porażka czy cichy sukces? 12 czerwca 2009
Wczoraj wieczorem na stronie e-głosowanie.org opublikowano wyniki pierwszego głosowania przez Internet w Polsce. Rezultat na pewno nie jest tym, czego oczekiwali pomysłodawcy jak i sami zwolennicy takiego rozwiązania. Cieszyć się ...
Wczoraj wieczorem na stronie e-głosowanie.org opublikowano wyniki pierwszego głosowania przez Internet w Polsce. Rezultat na pewno nie jest tym, czego oczekiwali pomysłodawcy jak i sami zwolennicy takiego rozwiązania. Cieszyć się mogą jedynie przeciwnicy, którzy już zacierają rączki i myślą, co by tu zrobić, aby rozpowszechnić informacje o porażce Stowarzyszenia Polska Młodych. Ja rączek zacierać nie zamierzam, ale przedstawię mój pogląd na tą sprawę, bo dla mnie jest to znak, że my jako naród nie dojrzeliśmy jeszcze do systemu e-votingu.
Frekwencja wyborcza wyniosła zaledwie 35% spośród wszystkich zarejestrowanych użytkowników, czyli: 6652 osób wzięło udział w głosowaniu, natomiast 19006 osób zarejestrowało się na stronie, tym samym potwierdzając swoją chęć do głosowania przez Internet. Jak widać sama chęć nie oznacza, że chce się zagłosować.
Zrozumiałe jest to, że w kraju demokratycznym są zwolennicy i przeciwnicy różnych rozwiązań, akurat w tym nie ma nic dziwnego. Należy się zastanowić nad odsetkiem osób, które deklarowały chęć do głosowania przez Internet, a tego nie uczyniły. Jak wynika z naszych badań D-Link Technology Trend blisko 1/3 (32%) Polaków oddałaby swój głos w poprzednich wyborach parlamentarnych za pośrednictwem Internetu, gdyby była taka techniczna i prawna możliwość. Jestem przekonany, że gdyby badania przeprowadzono teraz, odsetek osób chętnych do e-głosowania zwiększyłby się. Co jednak z osobami, które deklarowały taką chęć? Czy nie były świadome akcji organizowanej przez Stowarzyszenie Polska Młodych? Wydaje mi się, że sama witryna e-głosowanie.org była pozycjonowana i reklamowana w sposób jak najbardziej prawidłowy. Czasami nawet przypadkowo, można było wejść na tę stronę, surfując w sieci.
Przyjrzyjmy się na początek ankietowanym, którzy w badaniu D-Link Technology Trend deklarowali chęć głosowania przez Internet. Czy byli na tyle leniwi, że nie chciało im się, w ogóle zarejestrować na stronie e-głosowanie.org? Może powodem było to, że te głosowanie nie było „oficjalnym”, tzn. takim, które miałoby częściowy wpływ na funkcjonowanie państwa. To po części usprawiedliwiało by takie podejście. Ale czy takie osoby, nie były świadome tego, że właśnie pierwsze e-głosowanie – jego efekt i frekwencja – będzie bazą do podjęcia decyzji; czy e-voting może być w Polsce wprowadzony? No właśnie, nad tym należałoby się zastanowić…
Druga grupa (12 354 osób), to użytkownicy zarejestrowani na stronie, którzy nie wzięli udziału w e-głosowaniu. Osobiście uważam ich wszystkich za grono obywateli w pełni usprawiedliwionych. Dlaczego? Otóż, kiedy e-głosowanie miało odbyć się 4 czerwca okazało się wielkim niewypałem. Błędy w systemie newslettera nie pozwoliły na oddanie głosów przez wszystkich zarejestrowanych. Jeżeli tak prosty system nie był dopracowany do perfekcji, a dodatkowo nawet nie został przetestowany, to jasnym jest, że użytkownicy mogli poddać w wątpliwość zgodność i poprawność systemu do e-głosowania. Tym samym rezygnując z głosowania przez Internet.
Gwoździem do trumny pierwszego e-votingu w Polsce mógł się okazać złożony system, który w teorii miał być prosty. Ja sam musiałem poświęcić trochę czasu, aby zrozumieć jak głosować. Oczywiście film instruktażowy był pomocny, ale ktoś, kto nie jest świadomy jego istnienia raczej nie poradzi sobie z systemem e-głosowania.
Czas pokaże czy Stowarzyszenie Polska Młodych wyciągnie odpowiednie wnioski z pierwszego e-głosowania. Wydaje mi się, że jest jeszcze wiele rzeczy, które należy udoskonalić. Człowiek uczy się na błędach. Trzymam kciuki za powodzenie tego systemu. I jeżeli będę miał kolejną możliwość z przyjemnością zagłosuje po raz drugi.
Natomiast wyniki e-głosowania znajdziecie pod tym adresem.
You can leave a response, or trackback from your own site.

Komentarze
Stowarzyszenie Polska Młodych zasłużyła sobie na tą porażkę. System głosowania był bezdennie głupi i zbyt skomplikowany. Prawdopodobnie większość zarejestrowanych po zobaczeniu 3 linków, kart wyborczych, kart kodów, formularza bez opisów opcji – po prostu zamknęła przeglądarkę bez wnikania. Coś co ma być masowe MUSI być proste.