Archiwum kategorii ‘Pozostałe’

20 lipca 2009 | Autor: Kamil Rusjan

58% MSP na świecie jest zainfekowanych

error in connection by hexchrome deviantart.comBadania przeprowadzone przez Panda Security w ponad 5,5 tys. małych i średnich firmach na świecie wykazały, że 58% z nich jest zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem. 30% ankietowanych przedsiębiorstw musiało wstrzymać działalność z powodu skutków ubocznych infekcji, w 36% spadła wydajność, a 15% utraciło cenne dane. Tylko 17% MSP wydaje więcej niż 1000 euro rocznie na bezpieczeństwo IT.

Firma Panda Security, lider w dziedzinie zabezpieczeń działających w technologii Cloud Security, przeprowadziła ogólnoświatowe badania nad kondycją bezpieczeństwa IT w małych i średniej wielkości przedsiębiorstwach. Analizy wykazały, że 73% hiszpańsko-amerykańskich firm jest zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem. Najwięcej przedsiębiorstw dotkniętych działaniem szkodliwych kodów znajduje się w Brazylii – aż 86%. Kolejne miejsce na liście, po południowo-amerykańskim państwie, zajęła Grecja, z wynikiem 73%.

Infekcje wywarły negatywny wpływ na działalność badanych firm. Około 60% greckich przedsiębiorstw musiało zawiesić działalność w związku z destrukcyjnym działaniem szkodliwego oprogramowania. Do podobnych zachowań zmuszonych było 15% hiszpańsko-amerykańskich oraz 46% kanadyjskich przedsiębiorstw. Przeciętnie, działalność musiało zawiesić 30% badanych firm. Ponadto, wydajność 36% MSP zmniejszyła się, a 15% z nich utraciło cenne dane.

Zainfekowane mimo zabezpieczeń

Infekcje zdarzyły się mimo tego, iż 93% MSP, które wzięły udział w ankiecie, miało zainstalowany system ochrony przed złośliwym oprogramowaniem. Jak się okazało, procent firm, które zabezpieczają się przed cyberzagrożeniami był najwyższy m.in. w Niemczech (92% przedsiębiorstw), w krajach Beneluksu – 84% oraz we Włoszech – 79%. Firmy z Francji i Chin przeznaczały najmniej funduszy na ochronę przed szkodliwymi kodami – odpowiednio 64% oraz 67%.

Biorąc pod uwagę rodzaj zabezpieczeń, 93% małych i średnich firm na świecie posiadało zainstalowany program antywirusowy, 79% firewall, 63% program anty-szpiegujący oraz 52% ochronę anty-spamową. Co ciekawe 26% rozwiązań okazało się być oprogramowaniem bezpłatnym. Najwyższy odsetek firm, które korzystały z tzw. freeware’ów znajdował się w Wielkiej Brytanii (57%). Również za takim oprogramowaniem opowiedziało się 49% amerykańskich oraz 44% chińskich firm.

Wydatki na ochronę IT

Analizując koszty wydane na systemy bezpieczeństwa, 37% MSP wydaje mniej niż 300 euro rocznie. Tylko 17% przeznacza więcej niż 1000 euro na powyższy cel. Taką sumę w swoim budżecie wygospodarowuje 22% firm amerykańskich oraz 37% niemieckich. Najniższe pozycje zajmują Włochy z wynikiem 12% oraz Wielka Brytania, w której tylko 2% firm inwestuje więcej niż 1000 euro w systemy ochrony. Badania wykazały, iż głównym powodem braku nakładów na inwestycje w bezpieczeństwo IT są zbyt wysokie koszty z tym związane – 33% MSP przedstawiło to jako główny argument. W tej kwestii wyróżniły się niemieckie przedsiębiorstwa – 50% z nich wskazało cenę, jako główny powód nie instalowania zabezpieczeń. Tylko 9% MSP argumentowało to brakiem potrzeby posiadania takich rozwiązań.

55% firm uważa, że kwestia bezpieczeństwa jest istotna w prowadzonym przez nich biznesie. Jednak tylko 64% z badanych firm zatrudnia pracownika do opieki nad bezpieczeństwem komputerów firmowych. Biorąc pod uwagę szkolenia z bezpieczeństwa IT, pracownicy 45% firm nie przeszli żadnych. Krajami, w których przeprowadza się ich najwięcej są Belgia, Holandia, Luksemburg, Włochy i Wielka Brytania.

11 maja 2009 | Autor: Kamil Rusjan

Czy ktokolwiek ufa mediom?

Nie bez powodu media nazywane są obecnie „czwartą władzą”. Reklamy, spoty telewizyjne, codzienne wiadomości – napotykamy to wszystko na każdym kroku naszego życia. Nasza podświadomość, jak odkurzacz zbiera każde informacje dookoła i przechowuje je w naszym mózgu. A jak jest z naszym świadomym zaufaniem do mediów? No właśnie…

Nawiązując do badań przeprowadzonych w Kanadzie i USA przez TNS Media Intelligence wynika, że najbardziej zaufanym medium jest to rekomendowane przez przyjaciół, co drugi badany (kolejno 46 proc. i 48 proc.) uznał je za godne zaufania. Co ciekawe bardzo niskim zaufaniem ankietowanych cieszy się Wikipedia, bowiem tylko 26 proc. ankietowanych Kanadyjczyków i 23 proc. Amerykanów uznaje tę witrynę, za godną zaufania. Prywatne blogi to medium, które jest uważane za najmniej rzetelne, zaledwie (kolejno) 7 proc. i 9 proc. badanych jest lojalne dla tej dziedziny środka informacji. Podsumowując, Internauci z Kanady i USA mają zbliżony poziom zaufania wobec mediów.

1

Patrząc na Europę Zachodnią, użytkownicy Internetu w Wielkiej Brytanii najmniejszym zaufaniem darzą gazety, natomiast we Francji, Włoszech i Hiszpanii taki trend odwrócony jest w stronę wiadomości telewizyjnych. Francuscy Internauci są najmniej ufnym narodem, jeżeli chodzi o wiadomości online (28 proc.) w stosunku do swoich rówieśników z innych krajów Starego Kontynentu.

2

Użytkownicy Internetu w krajach skandynawskich mają jednolite zaufanie do mediów online, z około połowy respondentów z każdego kraju wyraża zaufanie do tego nośnika informacji. Niemalże każdy (78 proc.) Fin największym zaufaniem darzy wiadomości telewizyjne.

3

Jeżeli chodzi o Azję i Pacyfik, to najbardziej zbieżne zaufanie skierowane jest w stronę wiadomości telewizyjnych i gazet. Co trzeci (33 proc.) Australijczyk ufa informacjom telewizyjnym.

4

Wikipedia, mimo że jest wśród najczęściej odwiedzanych stron Internetowych na całym świecie, nie należy do godnych zaufania – wynika z badań TNS. Większym zaufaniem cieszył się przemysł czasopism, stron Internetowych, produktów przemysłowych porównywania witryn. Prywatne blogi również nie należą do stron “przyjaznych” użytkownikom Internetu, większości ankietowanych krajów znajdowały się one na szarym końcu listy zaufania.

No a jak wygląda sytuacja w Polsce?
Przeszukując setki informacji w Internecie, natknąłem się na ciekawy artykuł Kamila Broszko, redaktora serwisu Brief.pl. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że dotyczy on tematyki zaufania do mediów w Polsce. W tekście czytamy: „Według badania 2009 Edelman Trust Barometer, spada zaufanie do tradycyjnych źródeł informacji. W Polsce artykuły w prasie są traktowane jako godne zaufania już tylko przez 14 proc. badanych. To spadek o 25 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Na wiarygodności tracą także serwisy telewizyjne i radiowe, którym ufa odpowiednio o 14 i 10 proc. mniej badanych niż w zeszłym roku.”

Jak wynika z badań, jesteśmy najmniej ufnym społeczeństwem na całym globie ziemskim. Być może przyczyna tkwi w typie przekazywanych przed media informacji. Bowiem większość z nich to niewątpliwie sprawy polityczne, natomiast kultura polityczna w Polskim sejmie pozostawia wiele do życzenia. Zatem, czy powinniśmy dziwić się samym sobie za brak zaufania do mediów?

6 maja 2009 | Autor: Andrzej Jędrzejczak

Inwestycje firm w IT w czasach kryzysu

Na temat wpływu kryzysu na branżę IT można usłyszeć wiele sprzecznych opinii. Jedni przekonują, że kryzys zmusi firmy do cięcia kosztów i ograniczania inwestycji w IT. Z drugiej strony wielu zwolenników ma teza, iż właśnie poprzez inwestycje w zwiększające efektywność nowe technologie firmy będą szukały oszczędności. Pojawiają się też opinie, że aktualnej sytuacji rynkowej nie należy nazywać kryzysem.

A co sądzą polscy przedsiębiorcy? Jak wszechobecny w debacie publicznej kryzys wpłynie na ich decyzje inwestycyjne w nowe technologie? Autorzy projektu badawczego D-Link Technology Trend postanowili spytać samych zainteresowanych, czyli firmy branży MŚP o ich podejście do obecnej sytuacji rynkowej.

Okazuje się, że co trzecia polska firma (30%) nie poddaje się pesymistycznej presji i zamierza zrealizować przyjęte wcześniej plany inwestycyjne w IT. Jednocześnie niemal tyle samo firm (31%) deklaruje, że kryzys wstrzymał na razie ich inwestycje, które muszą być odłożone na przyszłość. Rezygnację z niektórych, wcześniejszych planów zapowiada co szósta firma (17%). Jednak, co optymistyczne, niemal tyle samo firm (18%) nie chce poddawać się recesji i rezygnować z planów. Te przedsiębiorstwa będą szukać alternatywnych, tańszych produktów i usług, które umożliwią realizację wcześniejszych założeń inwestycyjnych przy trudniejszej sytuacji rynkowej.

realizacja-planow

A jak te deklaracje przekładają się na budżety? Wzrost wydatków na inwestycje IT w porównaniu z rokiem 2008 planuje zaledwie 3% polskich firm MŚP. Ponad jedna trzecia (36%) deklaruje ograniczenie budżetu w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jednak zdecydowana większość przedsiębiorców (61%) zamierza utrzymać poziom wydatków z 2008 roku.

plany-inwestycyjne

Badania metodą wywiadów telefonicznych przeprowadziła firma IDG Polska w kwietniu 2009 roku, w ramach projektu D-Link Technology Trend na grupie 202 firm sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw, zatrudniających od 50 do 250 pracowników.

9 marca 2009 | Autor: Kamil Rusjan

Europa Wschodnia: Kryzys zaufania w kapitalizm?

Węgierski premier Ferenc Gyurcsány wniósł głośny sprzeciw na ostatnim szczycie Unii Europejskiej w Brukseli, ostrzegając swoich kolegów – liderów, że nie powinni przy obecnym kryzysie gospodarczym ułatwiać tworzenia „nowej żelaznej kurtyny” – podziału kontynentu. Gyurcsány nie jest osamotniony w myśli, że finansowyMeltdown stanowi poważne wyzwanie dla solidarności europejskiej, w szczególności, wielu obserwatorów jest zaniepokojonych stabilnością społeczną i polityczną w krajach Europy Wschodniej, z których kilka zostało szczególnie ciężko dotkniętych przez kryzys. Dla przykładu, Forbes i publicysta NYU profesor Nouriel Roubini – powszechnie jako jeden z niewielu ludzi przewidział upadek finansowy na całym świecie – ostrzega, że spowolnienie gospodarcze może nawet nasuwać pytanie o ekonomiczny i polityczny rozwój Europy Wschodniej od 1990 roku.

18 lutego 2009 | Autor: Kamil Rusjan

Pracownicy “zapychają” firmowe sieci?

Firma analityczna Blue Coat System przeprowadziła badania, z których wynika że: „menedżerowie odpowiedzialni za sprawy związane z IT mają coraz mniejszą kontrolę nad zarządzanymi przez siebie sieciami. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt duża liczba uruchamianych przez pracowników aplikacji, które w znacznym stopniu powodują ograniczenie przepustowości sieci firmowych.” – czytamy na portalu IDG.pl.

Najczęściej występującym problemem są uruchamiane przez pracowników aplikacje, które nie mają związku z wykonywanymi przez nich obowiązkami. Powodują niezauważalne obciążenie sieci, przez co wpływa na jej ogólną wydajność. Głównymi winowajcami tej sytuacji są YouTube, MetaCafe, serwisy społecznościowej czy chociażby portale aukcyjne.

Dalej czytamy, że: „Wiceprezes Blue Coat, Nigel Hawthorn, stwierdził, że przyczyną takiego stanu rzeczy są przynajmniej dwie kwestie. Po pierwsze, według wyników badań, żaden z menedżerów IT nie chce blokować pracownikom dostępu do sieci, gdyż mogłoby to narazić go na krytykę z ich strony. Druga przyczyna jest znacznie bardziej poważna i dotyczy tego, które treści powinny, a które nie powinny być blokowane przez administratora. Bardzo często się bowiem zdarza, że te same serwisy mogą być wykorzystywane przez pracowników w różny sposób. I tak np. YouTube może służyć do przeglądania czy umieszczania w sieci prezentacji produktów, natomiast serwisy społecznościowe takie jak np. LinkedIn mogą służyć do poszukiwania nowych pracowników. Sytuacji nie poprawiają również serwisy działające w oparciu o model Web 2.0, które w znacznym stopniu ograniczają możliwość rozpoznania rodzaju przesyłanych dzięki nim danych. Według badania w ostatnich dwóch latach ilość oprogramowania uruchamianego i wykorzystywanego w sieciach korporacyjnych wzrosła o 200%.”

Z badań D-Link Technology Trend wynika, że Polski sektor MŚP nie boi się blokować swoim pracownikom dostępu do aplikacji oraz stron, które w żaden sposób nie są związane z wykonywaną pracą. Ograniczenia Internetu w firmach dokonuje się najczęściej poprzez blokadę aplikacji P2P – prawie 2/3 (65,4 proc.) polskich koncernów nie toleruje używania tego typu programów. Ponad połowa (55,2 proc.) przedsiębiorców blokuje dostęp do konkretnych stron WWW. Zaś 49,8 proc. blokuje porty do gier (np. port 6112 obsługujący serwery Battle.net). Przeszło 1/3 (34,1 proc.)  firm blokuje protokoły FTP. Do blokowania komunikatorów przyznaje się 27,4 proc. pracodawców. Blokad streamingu mediów dokonuje 21 proc. firm. Prawie co piąty (18,2 proc.) przełożony blokuje prywatne adresy e-mail. Natomiast do najbardziej śmiałych czynów – całkowitej blokady przeglądarek – przyznaje się co dziesiąta firma – 11,4 proc.

Do obejrzenia prezentacja pełnych wyników naszych badań.