Napisany przez ‘D-Link Technology Trend’

6 maja 2009 | Autor: Andrzej Jędrzejczak

Inwestycje firm w IT w czasach kryzysu

Na temat wpływu kryzysu na branżę IT można usłyszeć wiele sprzecznych opinii. Jedni przekonują, że kryzys zmusi firmy do cięcia kosztów i ograniczania inwestycji w IT. Z drugiej strony wielu zwolenników ma teza, iż właśnie poprzez inwestycje w zwiększające efektywność nowe technologie firmy będą szukały oszczędności. Pojawiają się też opinie, że aktualnej sytuacji rynkowej nie należy nazywać kryzysem.

A co sądzą polscy przedsiębiorcy? Jak wszechobecny w debacie publicznej kryzys wpłynie na ich decyzje inwestycyjne w nowe technologie? Autorzy projektu badawczego D-Link Technology Trend postanowili spytać samych zainteresowanych, czyli firmy branży MŚP o ich podejście do obecnej sytuacji rynkowej.

Okazuje się, że co trzecia polska firma (30%) nie poddaje się pesymistycznej presji i zamierza zrealizować przyjęte wcześniej plany inwestycyjne w IT. Jednocześnie niemal tyle samo firm (31%) deklaruje, że kryzys wstrzymał na razie ich inwestycje, które muszą być odłożone na przyszłość. Rezygnację z niektórych, wcześniejszych planów zapowiada co szósta firma (17%). Jednak, co optymistyczne, niemal tyle samo firm (18%) nie chce poddawać się recesji i rezygnować z planów. Te przedsiębiorstwa będą szukać alternatywnych, tańszych produktów i usług, które umożliwią realizację wcześniejszych założeń inwestycyjnych przy trudniejszej sytuacji rynkowej.

realizacja-planow

A jak te deklaracje przekładają się na budżety? Wzrost wydatków na inwestycje IT w porównaniu z rokiem 2008 planuje zaledwie 3% polskich firm MŚP. Ponad jedna trzecia (36%) deklaruje ograniczenie budżetu w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jednak zdecydowana większość przedsiębiorców (61%) zamierza utrzymać poziom wydatków z 2008 roku.

plany-inwestycyjne

Badania metodą wywiadów telefonicznych przeprowadziła firma IDG Polska w kwietniu 2009 roku, w ramach projektu D-Link Technology Trend na grupie 202 firm sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw, zatrudniających od 50 do 250 pracowników.

27 kwietnia 2009 | Autor: Wojtek Waglowski

Gazeta Wyborcza o piractwie

Gazeta Wyborcza opublikowała nowe ciekawe dane dotyczące piractwa internetowego w Polsce. Tomasz Grynkiewicz i Piotr Miączyński w tekstach Piratujemy w sieci oraz Lubimy być piratami piszą m.in, że 5 milionów Polaków ściąga z internetu pliki muzyczne, video oraz programy komputerowe. Dalej konstatują, że choć grozi im za to więzienie traktują to jako styl życia.

Panowie w tekstach powołują się m.in na dane SMG/KRC dotyczące piractwa. Otóż te dane to właśnie nasz projekt badawczy. Szkoda, że na to dziennikarze nie zwrócili już uwagi i nie posługują się jego pełną  i właściwą nazwą. Tak by przynajmniej wypadało. To było trochę ad personam, bo nas zabolało.

UPDATE:  Gazeta Wyborcza poprawiła nazwę badania w tekstach online. Pozostajemy z uszanowaniem.

Teraz ad rem.

Zabrakło w artykule choćby wzmianki o czymś co się nazywa dozwolony użytek osobisty, lub choćby wzmianki o tym, że temat nie jest taki oczywisty. I w związku z tym pobieranie (tylko pobieranie) plików z sieci wcale nie musi być nielegalne. Choć prace magisterskie nie cieszą się obecnie dobrą opinią to można zapoznać się z pracą Mikołaja Podolskiego zamieszczoną w serwisie Vagla.pl, która dotyka tego tematu.

W tym kontekście ciekawe są zaprezentowane dane Gazety dotyczące serwisów “pirackich”. Korzystanie z Rapidshare czy Megaupload wcale nie musi prowadzić do odpowiedzialności karnej, gdyż nie są to tradycyjne sieci Peer-2-Peer.

Obrońcy praw autorskich mocno bronią swoich koncepcji nawiązując do odpowiedzialności prawnej, jednak zbyt mało moim zdaniem odnoszą się do kwestii moralno/etycznych. BSA od wielu lat prowadzi w Polsce akcje uświadamiające w tej kwestii pod kątem oprogramowania komputerowego. Brakuje podobnie mocnego głosu branży muzycznej i filmowej. A takie działania moim zdaniem przyniosłyby lepsze efekty. Fakt, że nie od razu i powinno to być działanie zaplanowane na lata, ale i efekty byłby zdecydowanie bardziej trwały.

Branża muzyczna i filmowa wyciągają wytaczają mocne działa przeciwko piratom chyba głównie z tego powodu, że trudno im przychodzi przekształcenie własnego biznesu i dostosowanie go do czasów internetu. Klasyczny przykład zespołu Nine Inch Nails, który wydał płytę na licencji Creative Commons i odniósł sukces, jeszcze chyba do nich nie przemówił. Takich przykładów musi być więcej i wtedy piractwo zacznie wytracać swoją dynamikę.

A poniżej dla przypomnienia wyniki naszego  (D-Link Technology Trend) :-) badania dotyczącego właśnie piractwa internetowego.

11 lutego 2009 | Autor: Kamil Rusjan

Dwa badania, różne wyniki

W styczniu 2009 r. odsetek osób korzystających z Internetu wyniósł już 56 procent, o ponad 2 procent więcej niż w grudniowej fali pomiaru. Oznacza to, że w Polsce jest obecnie 16,7 mln internautów w wieku 15 – 75 lat – wynika z badania Insytutu GfK Polonia. Zdecydowana większość z nich, bo aż 82 proc. korzysta z sieci kilka razy w tygodniu lub codziennie. Co dziesiąty zagląda do sieci raz w tygodniu. Internauci korzystający z sieci rzadziej niż raz w tygodniu stanowią zaledwie 8 procent. Ponad połowę badanej populacji (57 proc.) stanowią osoby w wieku 15 – 45 lat. W tej grupie prawie osiemdziesiąt procent deklaruje korzystanie z sieci. Spośród nich aż 84 proc. robi to przynajmniej kilka razy w tygodniu.
Coraz częściej Polacy decydują się na zakupy na aukcjach internetowych, w ten sposób zaopatruje się już 28 proc. osób. Najczęściej internauci kupują w sieci książki i muzykę (19 proc.), sprzęt komputerowy (16 proc.) oraz sprzęt RTV (15 proc.). Najrzadziej w sieci kupowane są artykuły żywnościowe – zaledwie 2 procent decyduje się na taki sposób zapełniania lodówki. Nieczęsto też kupowane są leki i chemia gospodarcza (po 4 proc.).

Z kolei badania D-Link Technology Trend z listopada ubiegłego roku przedstawiają zupełnie inne dane. Otóż niecała połowa (44 proc.) naszego społeczeństwa korzysta z Internetu. To grono ponad 12 mln internautów w wieku 15 – 57 lat.

Internetowi klienci najczęściej (82%) kupują w polskich serwisach aukcyjnych (np. Allegro). Do zakupów w sklepach online przyznaje się obecnie 32% klientów – o pięć procent więcej niż przed rokiem. Wśród nabywanego asortymentu dominują kosmetyki (39%), odzież i obuwie (32%), książki i filmy (30%), zabawki (25%), biżuteria (22%), sprzęt komputerowy (20%) i płyty CD (18%).

Według badań zakupy w sieci robi co trzeci polski internauta (32%). Z handlu elektronicznego skorzystało w ciągu minionego roku ponad 4,2 mln klientów – to o milion więcej niż w 2007 roku, gdy zakupy w sieci deklarowało 28% badanych internautów.

*Badania D-Link Technology Trend uwzględniają wyłącznie dostęp do Internetu w gospodarstwie domowym.

23 grudnia 2008 | Autor: Wojtek Waglowski

Kto kupuje online?

Dzisiejsza gazeta Metro na okładce przynosi tekst dot. spadku zainteresowania zakupami online. Tekst bazuje na badaniach wykonanych przez firmę Gemius, z których z kolei wynika że jedynie 22% internautów dokonało lub ma zamiar dokonać zakupów online. To o 6%  mniej niż przed rokiem. Zdecydowanie więcej osób za to wybrało centra handlowe.

Wg D-Link Technology Trend wynika natomiast, że w zakupów w internecie w obecnym roku dokonało o 4% więcej niż w 2007. Kilka uwag, które się w związku z tym się nasuwają:

  • kryzys dał się we znaki przed Świętami i ostrożniej podchodzimy do zakupów.
  • E-sklepy i tak obsłużą nominalnie więcej klientów ze względu na to, iż wzrósł wskaźnik penetracji internetu w Polsce
  • Zakupy online to domena mniejszych miast.

Szczególnie ten ostatni punkt jest istotny. Najczęściej kupują online ludzie mieszkający na wsi i w miastach do 100 tys. mieszkańców – odpowiednio 35 proc i 37 proc. Najrzadziej mieszkańcy dużych miast tych, które maja powyżej 500 tys. 22 proc. Wynika to pewnie z dostepności centrów handlowych w wiekszych maistach.

17 grudnia 2008 | Autor: Wojtek Waglowski

Panie mniej piratują

Komputery i piractwo komputerowe są postrzegane w potocznym myśleniu jako domena mężczyzn. Temu stereotypowi w jakiejś części zaprzeczają jednak dane z naszego badania dotyczącego piractwa internetowego.

Co prawda mężczyźni znacznie częściej przyznają, że ściągają filmy z Internetu (28 proc. mężczyzn  i 19 proc. kobiet), i co się z tym wiąże  panowie częściej oglądają filmy ściągnięte z Internetu (26 proc. i 18 proc. kobiet). Płeć piękna również rzadziej deklarowała, że ogląda materiały video w Internecie (40 proc. w stosunku do 53 proc. wśród mężczyzn). Jednak wyraźne różnice istnieją dopiero w tym jakiego rodzaju pliki video oglądają panie i panowie.  Mężczyźni znacznie częściej deklarują, że oglądają filmy umieszczane w serwisach typu youtube / wrzuta etc. Kobiety częściej odpowiadały, że oglądają w Internecie materiały dziennikarskie i relacje transmitowane na żywo (odpowiednio 44 proc i 21 proc, podczas gdy te same odpowiedzi wybrało 38 proc. i 16 proc. mężczyzn).

Jeżeli chodzi o pliki audio to 10 proc. więcej kobiet ściąga pliki muzyczne z płatnych serwisów (38 proc kobiet i 28 proc. mężczyzn), panowie za to częściej korzystają z serwisów P2P ( 31 proc. mężczyzn i 20 proc kobiet).