Napisany przez ‘e-commerce’

9 grudnia 2009 | Autor: Andrzej Jędrzejczak

Święta w sieci, czyli zakupy przez Internet

W tym roku zakupy w Internecie zrobiło ponad 4 mln dorosłych Polaków. Świąteczne zakupy, podobnie jak w roku ubiegłym, planuje 14% dorosłych internautów, czyli ok. 2 mln z nas. Chociaż liczba kupujących gwiazdkowe prezenty w sieci nie rośnie, sprzedawcy nie muszą martwić się o spadek obrotów. Mimo kryzysu na prezenty w Internecie zamierzamy wydać więcej niż roku temu. Takie dane przynoszą ostatnie badania D-Link Technology Trend poświęcone zakupom online.

W tym roku chociaż raz z usług sklepu internetowego skorzystało 30% polskich Internautów. W zeszłym roku twierdząco na pytanie o zakupy online odpowiedział podobny odsetek badanych (32%). Co prawda kupujących w sieci nie przybywa, ale ci, co już przekonali się do tej formy zakupów coraz wyraźniej dostrzegają jej zalety. Przede wszystkim atrakcyjne ceny, na które wskazuje 56% e-klientów (dwa lata temu – 43%). Ponad połowa kupujących w sieci korzysta z porównywarek cen przede wszystkim z Ceneo.pl i Skąpiec.pl.

Kupujący chwalą sobie możliwość kupowania bez wychodzenia z domu – na taki powód zakupów online wskazało 53% badanych (dwa lata temu – 41%). Doceniają też coraz bogatszą ofertę internetowego handlu, która obecnie jest powodem do zakupów dla 46% kupujących online (dwa lata temu – 33%)

Co powstrzymuje nie przekonanych? Przede wszystkim strach przed nieuczciwymi sprzedawcami (36% wskazań) oraz brak możliwości obejrzenia towarów przed zakupem (35%). W dalszej kolejności osoby nie robiące zakupów online wymieniały brak wiedzy o handlu w Internecie (19%), obawy związane z płatnościami (15%), brak możliwości poradzenia się sprzedawcy (10%) oraz obawy, że towar nie zostanie dostarczony na czas (7%).

Prawdziwe żniwa dla e-handlu to okres przedświąteczny. Podobnie jak w roku ubiegłym prezenty świąteczne w sieci zamierza kupić blisko 2 mln Polaków – 14% dorosłych internautów. Grupa ta zamierza jednak zostawić w sieci większe sumy niż przed rokiem. W granicach 100 złotych zamierza wydać w sieci co dziesiąty e-klient (10%). W zeszłym roku taką kwotę deklarował co piaty (18%). Z 14 do 20% wzrósł odsetek osób chcących wydać od 300 do 500 złotych. O połowę wzrosła też grupa chcąca wydać więcej między 500 a 1000 złotych – obecnie taką sumę deklaruje 15% e-klientów. W sieci najczęściej kupimy kosmetyki, odzież, płyty CD, zabawki, książki i filmy.

Badanie D-Link Technology Trend zostało zrealizowane przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie firmy D-Link Polska w ostatnim tygodniu września 2009 roku na próbie 1006 osób, reprezentatywnej dla dorosłej (15-75 lat) populacji Polaków.

Komentarz
Mariusz Piaseczny, D-Link Polska
Handel internetowy wyraźnie przyhamował. Ta w ostatnich latach najdynamiczniej rozwijająca się gałąź rynku sprzedaży padła ofiarą zmniejszającego się popytu konsumenckiego, podobnie jak tradycyjne placówki handlowe. Sprzedaż online jest już na tyle istotnym i nierozerwalnym elementem całego rynku handlu detalicznego, że dotyczą go te same trendy ekonomiczne. Z drugiej strony sklepy internetowe zyskują coraz większe grono stałych klientów, którzy doceniają możliwość tańszych i wygodniejszych zakupów oraz znacznie bogatszą ofertę handlową w Internecie.

15 czerwca 2009 | Autor: Kamil Rusjan

E-commerce w Rosji

Kilka dni temu na stronie ecommerce.blox.pl pojawił się ciekawy artykuł, który jest zarazem preludium do cyklu interesujących tekstów o zagranicznych rynkach e-commerce. Autorem tekstu jest Błażej Stachowiak. Autor dzieli tekst na dwie kluczowe części, w których szczegółowo opisuje skutki i przyczyny obecnego stanu e-handlu w Rosji. Czułbym się źle jeżeli nie zaproponowałbym Wam – czytelnikom przeczytania tego tekstu.

„Jakość dostawy to nie jest jedyny problem na rosyjskim rynku e-commerce. Drugim problemem jest bardzo wysoka skala piractwa. Dlatego sprzedaż oprogramowania, licencji, odsłuchów, czy audiobooków ma na razie małe szanse na przebicie się, bo najpierw muszą się zmienić przyzwyczajenia rosyjskich internautów. Zresztą nie wiem czy wiecie, ale 16% użytkowników internetu z Wysp Brytyjskich przyznaje się do piractwa! Więc możecie sobie wyobrazić skalę tego zjawiska w Rosji…” – całość artykułu znajduje się pod tym adresem.

Błażej Stachowiak - związany z e-businessem od początków jego istnienia w Polsce. Twórca sukcesów i autor innowacyjnych rozwiązań informatycznych w największej księgarni internetowej Merlin.pl. Na co dzień łączący obowiązki ojca i męża godząc je z przyjemnościami podróży na koniec świata, białego szaleństwa oraz dwóch kółek. Ojciec i założyciel Butiku Webowego, w ramach którego doradza jak efektywnie wykorzystywać elektroniczne kanały sprzedaży do kontaktu z prosumentem.

1 czerwca 2009 | Autor: Kamil Rusjan

E-handel: Świetlana przyszłość, czy puste słowa?

Rzeczpospolita.pl rokuje świetlaną przyszłość dla polskiego sektora e-commerce. Marcin Zwierzchowski w swoim artykule przedstawia dane, jakie zostały zaprezentowane na IV Kongresie Gospodarki Elektronicznej. Wicepremier gospodarki Dariusz Bogdan poinformował, że w 2008 roku Polacy na zakupy w sieci wydali 4,5 mld zł. Natomiast średnia wartość pojedynczej transakcji sięgnęła nie bagatela ok. 850zł.

Dalej w artykule możemy przeczytać o trendach, którymi podążają Polacy. Wiceminister opierając się o swoje dane twierdzi, że: – „O ile w 2007 r. z bankowości online korzystało ok. 29 proc. internautów, to w 2008 r. było to już 35 proc. Pod względem ilościowym w latach 2006 – 2008 liczba osób korzystających z usług bankowych przez Internet wzrastała średnio o około 1,2 mln rocznie”

Według wiceszefa resortu gospodarki, zaledwie 12 proc. obywateli Unii ocenia handel w Internecie jako bezpieczny. Dlaczego zatem zakupy z roku na rok robią się coraz bardziej popularne? (Polska może być tego doskonałym przykładem). Jak więc te dane mają się do rzeczywistości? „Mimo to eksperci szacują, że do 2015 r. zaufanie do internetowych transakcji wzrośnie na tyle, że nawet jedna czwarta handlu przeniesie się do sieci.”

Na IV Kongresie Gospodarki Elektronicznej został również poruszony temat MŚP.

Czytamy: „Z przedstawionych przez Bogdana danych wynika, że w ubiegłym roku 95 proc. polskich przedsiębiorstw korzystało z komputerów, a 93 proc. z nich miało dostęp do Internetu. Przy tym ponad połowa firm korzystała z Internetu szerokopasmowego.

Natomiast tylko 17 proc. polskich firm korzystało w 2008 r. z bezpłatnego oprogramowania

Z badań D-Link Technology Trend wynika, że w 2007 roku niemalże 3 (72%) społeczeństwa robiąc zakupy w sieci płaciła za pośrednictwem e-bankowości. Rok później ten trend zmalał (64%) na rzecz płatności przy odbiorze. Na taką kolej rzeczy mógł wpłynąć fakt, że ubiegły rok obfitował w  „internetowe sklepy widmo”.

Autorzy badania D-Link Technology Trend spytali także Internautów, którzy nie wydają pieniędzy w sieci, o powody ich decyzji. Ankietowani najczęściej wymieniali brak możliwości obejrzenia towaru przed zakupem (28%) oraz brak wiedzy związanej z e-handlem (26%). Znacznie mniej Polaków niż przed rokiem boi się nieuczciwych sprzedawców – w badaniu z 2007 roku taką odpowiedź wskazało 33%, obecnie 26% ankietowanych. Na kolejnych miejscach wskazywane są obawy związane płatnościami (13%), brak osobistego kontaktu ze sprzedawcą (10%) oraz strach przed niedostarczeniem przesyłki na czas (9%).

13 lutego 2009 | Autor: Wojtek Waglowski

Kryzysu w sieci nie ma

W 2008 – roku rozpoczęcia kryzysu, roku, w którym Ebay wycofał się z Polski, roku w którym wszyscy byli bogatsi do doświadczenia związane z niedostarczaniem przesyłek świątecznych na czas, Polacy wydali najwięcej na zakupy w sieci.

Paradoks?

Tomasz Boguszewicz pisze w materiale w Rzeczpospolitej, że w czasach kryzysu Polacy nie odwrócili się od handlu w sieci. W ubiegłym roku kupili tam towary warte nawet 12 mld zł. Obroty Allegro.pl wzrosły o 33 proc., a sklepu online Agito.pl o 37 proc. Podobnie zresztą szacowaliśmy w naszym badaniu, przewidując od 30% wzrost osób kupujących w sieci. W 2009 pewnie będzie podobnie, a przynajmniej proporcjonalnie do wzrostu liczby internautów w Polsce.

E-commerce nawet na amerykańskim rynku, który najmocniej cierpi w kryzysie, ma się całkiem dobrze. Dynamika wzrostu, choć niższa niż oczekiwano to jednak najbliższym czasie powinna być dwucyfrowa. Dokładne przewidywania Gartnera na obrazku pod linkiem.

Raz jeszcze potwierdza się, że w kryzysie cena liczy się przed wszystkim innym. A poniżej dla przypomnienia nasze przewidywania dot. zakupów w sieci w okresie przedświątecznym.