Napisany przez ‘e-głosowanie’
E-głosowanie w Polsce, czy warto?
W weekend na Dzienniku Internautów pojawił się interesujący artykuł Daniela Kotowskiego, w którym to przytacza dobre i złe strony głosowania przez Internet. Autor wypełnia lukę niewiedzy wielu użytkowników Internetu. Ten tekst to niewątpliwie vademecum, w którym zawarto kluczowe idee i obawy związane z e-votingiem.
Chciałbym w skrócie przedstawić argumenty za i przeciw głosowania przez Internet.
Argumenty PRZECIW:
- Brak bezpieczeństwa,
- niska frekwencja,
- ogromne koszty w realizacji projektu e-votingu,
- oszustwa, manipulowanie głosami,
- konieczność wizyty w urzędzie,
- maskowanie wyboru.
____
Argumenty ZA:
- Likwidacja barier, np. dla studentów, osób niepełnosprawnych, w podeszłym wieku oraz przewlekle chorych,
- to zachęta dla leniwych, którzy w dniu głosowania nie wybierają się do lokali wyborczych,
- serwery przetwarzające głosy nie mają możliwości modyfikacji wyników wyborów.
____
Ponadto w artykule Filip Zagórski odpowiada na pytania, jakie problemy wiążą się z próbami wdrożenia systemu głosowania przez Internet.
Filip Zagórski: Niedawno wydawało się, że głównym problemem jest stworzenie weryfikowanego schematu wyborów. Obecnie, takich rozwiązań jest coraz więcej, jednak wiele z nich zakłada, możliwość elektronicznej identyfikacji wyborcy – to oczywiście nie stanowi problemu (technicznego) – można to zrobić choćby za pomocą podpisu elektronicznego. Problem polega na tym, że niewiele osób w Polsce korzysta z podpisu elektronicznego (bardzo mało osób w Polsce ma wykupione kwalifikowane certyfikaty). Wydaje się, że dopiero wprowadzenie nowych dowodów osobistych (zawierających tzw. podpis urzędowy) rozwiąże problem powszechności podpisu elektronicznego.
Kolejną barierą w pierwszych miesiącach od wprowadzenia nowych dowodów osobistych, będzie powszechność sprzętu (czytników kart chipowych) w gospodarstwach domowych. Dlatego, o wprowadzeniu wyborów przez internet, należy myśleć jako o jednym z elementów e-administracji. Jeżeli e-usług będzie wiele, to ludzie będą skłonni wydać kilkadziesiąt złotych na czytnik kart do swoich dowodów, bo dzięki temu będą mogli zaoszczędzić czas i pieniądze załatwiając urzędowe sprawy przez Internet. Wybory przez Internet mogą być wisienką na torcie – przecież głosujemy tylko raz na ok 2 lata, a różnego rodzaju podania piszemy o wiele częściej (do urzędu, na uczelni itd.)
Chciałem tylko w skrócie zaprezentować potencjał i wagę tego artykułu. Więcej informacji znajdziecie państwo pod tym adresem.
Poniżej znajdują się notki z naszego bloga dotyczące e-votingu, wraz z prezentacją pokazującą stosunek Polaków do głosowania przez Internet.
-
4 czerwca – pierwsze głosowanie przez Internet w Polsce!
-
Wybory elektroniczne niezgodne z konstytucją niemiecką
-
Co z tym e-votingiem?
-
Raport DTT ważnym ogniwem w sprawie e-votingu?
____
4 czerwca – pierwsze głosowanie przez Internet w Polsce!
Członkowie Stowarzyszenia Polska Młodych już od ponad dwóch lat pracują nad wdrożeniem w Polsce możliwości głosowania przez Internet w wyborach powszechnych. Wczoraj Grupa Adweb oficjalnie zakończyła prace nad serwisem E-głosowanie.org, który umożliwia głosowanie przez Internet. To sejm zadecyduje czy dwuletnia praca zainicjowana przez Stowarzyszenie pójdzie na marne, czy też nie. Póki co testowe wybory zaplanowano na dzień 4 czerwca.
Co znajdziemy na e-głosowanie.org?
Śmiało możemy stwierdzić, że witryna www.e-glosowanie.org to kompendium wiedzy dla każdego użytkownika Internetu. Na stronie znajdziemy szereg pytań i odpowiedzi dotyczących e-głosowania, bezpieczeństwa czy schematu głosowania. Na stronie znajduje się między innymi przewodnik, który krok po kroku wyjaśnia procedurę wyborów online, a także forum umożliwiające internautom dyskusje z ekspertami. Dodatkowo dla zainteresowanych strona oferuje newsletter. Zakładka „Czytaj więcej” oferuje wiele ciekawych raportów, prezentacji, znajduje się tam również bezpośredni link do badań D-Link Technology Trend odnośnie głosowania przez Internet.
Schemat rozwiązania e-voting dostępny jest pod tym adresem.
Jesteśmy przekonani, że możliwość głosowania przez Internet zlikwiduje bariery wyborcze – mówi Rafał Flis, koordynator projektu – Chcemy zwrócić uwagę na sytuację studentów, osób niepełnosprawnych, w podeszłym wieku oraz przewlekle chorych, a także migrantów, zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych, którzy są potencjalnymi beneficjentami e-głosowania. Według nas to rozwiązanie na miarę demokracji XXI wieku.
„Wprowadzenie e-głosowania jako alternatywy dla tradycyjnego głosowania w lokalu wyborczym, odmieni wizerunek państwa. Zacznie być ono postrzegane przez swoich obywateli jako nowoczesne,
odbiurokratyzowanego, a także przyjazne – zwłaszcza młodemu pokoleniu, które nie wyobraża sobie życia bez Internetu.”
Szacunkowo oblicza się, że wprowadzenie głosowania przez Internet zwiększy frekwencję wyborczą o około 8 proc. Zdecydowanie pozytywnym argumentem dla tego przedsięwzięcia jest fakt, że: „taka forma udziału w wyborach powszechnych czy samorządowych jest tańsza i zostałaby wybrana przez duża część elektoratu.”
Zaprezentowany przez Stowarzyszenie Polska Młodych na konferencji prasowej, 28 kwietnia, prototyp systemu do głosowania należy do weryfikowalnych systemów wyborczych, co oznacza, że wyborca otrzyma potwierdzenie oddania swojego głosu przy jednoczesnym zachowaniu wymogu tajności głosowania. Nad systemem członkowie Stowarzyszenia pracowali dwa lata. E-głosowanie ma być alternatywą udziału w wyborach dla osób, które mają ograniczony dostęp do urn wyborczych.
Sam system spełnia wszelkie wymogi konstytucyjne, również wymóg tajności. Testowe e-głosowanie odbędzie się 4 czerwca, w dwudziestą rocznicę pierwszych wolnych wyborów w powojennej Polsce. Aby wziąć udział w głosowaniu przez Internet, wystarczy zarejestrować się na stronie www.e-glosowanie.org.
Jak wynika z naszych badań przeprowadzonych w 2007 roku blisko ⅓ (32%) Polaków oddałaby swój głos w wyborach parlamentarnych za pośrednictwem Internetu, gdyby była taka techniczna i prawna możliwość. Dla przypomnienia prezentacja przywoływanych wyników poniżej.



E-głosowanie – wielka porażka czy cichy sukces?
Wczoraj wieczorem na stronie e-głosowanie.org opublikowano wyniki pierwszego głosowania przez Internet w Polsce. Rezultat na pewno nie jest tym, czego oczekiwali pomysłodawcy jak i sami zwolennicy takiego rozwiązania. Cieszyć się mogą jedynie przeciwnicy, którzy już zacierają rączki i myślą, co by tu zrobić, aby rozpowszechnić informacje o porażce Stowarzyszenia Polska Młodych. Ja rączek zacierać nie zamierzam, ale przedstawię mój pogląd na tą sprawę, bo dla mnie jest to znak, że my jako naród nie dojrzeliśmy jeszcze do systemu e-votingu.
Frekwencja wyborcza wyniosła zaledwie 35% spośród wszystkich zarejestrowanych użytkowników, czyli: 6652 osób wzięło udział w głosowaniu, natomiast 19006 osób zarejestrowało się na stronie, tym samym potwierdzając swoją chęć do głosowania przez Internet. Jak widać sama chęć nie oznacza, że chce się zagłosować.
Zrozumiałe jest to, że w kraju demokratycznym są zwolennicy i przeciwnicy różnych rozwiązań, akurat w tym nie ma nic dziwnego. Należy się zastanowić nad odsetkiem osób, które deklarowały chęć do głosowania przez Internet, a tego nie uczyniły. Jak wynika z naszych badań D-Link Technology Trend blisko 1/3 (32%) Polaków oddałaby swój głos w poprzednich wyborach parlamentarnych za pośrednictwem Internetu, gdyby była taka techniczna i prawna możliwość. Jestem przekonany, że gdyby badania przeprowadzono teraz, odsetek osób chętnych do e-głosowania zwiększyłby się. Co jednak z osobami, które deklarowały taką chęć? Czy nie były świadome akcji organizowanej przez Stowarzyszenie Polska Młodych? Wydaje mi się, że sama witryna e-głosowanie.org była pozycjonowana i reklamowana w sposób jak najbardziej prawidłowy. Czasami nawet przypadkowo, można było wejść na tę stronę, surfując w sieci.
Przyjrzyjmy się na początek ankietowanym, którzy w badaniu D-Link Technology Trend deklarowali chęć głosowania przez Internet. Czy byli na tyle leniwi, że nie chciało im się, w ogóle zarejestrować na stronie e-głosowanie.org? Może powodem było to, że te głosowanie nie było „oficjalnym”, tzn. takim, które miałoby częściowy wpływ na funkcjonowanie państwa. To po części usprawiedliwiało by takie podejście. Ale czy takie osoby, nie były świadome tego, że właśnie pierwsze e-głosowanie – jego efekt i frekwencja – będzie bazą do podjęcia decyzji; czy e-voting może być w Polsce wprowadzony? No właśnie, nad tym należałoby się zastanowić…
Druga grupa (12 354 osób), to użytkownicy zarejestrowani na stronie, którzy nie wzięli udziału w e-głosowaniu. Osobiście uważam ich wszystkich za grono obywateli w pełni usprawiedliwionych. Dlaczego? Otóż, kiedy e-głosowanie miało odbyć się 4 czerwca okazało się wielkim niewypałem. Błędy w systemie newslettera nie pozwoliły na oddanie głosów przez wszystkich zarejestrowanych. Jeżeli tak prosty system nie był dopracowany do perfekcji, a dodatkowo nawet nie został przetestowany, to jasnym jest, że użytkownicy mogli poddać w wątpliwość zgodność i poprawność systemu do e-głosowania. Tym samym rezygnując z głosowania przez Internet.
Gwoździem do trumny pierwszego e-votingu w Polsce mógł się okazać złożony system, który w teorii miał być prosty. Ja sam musiałem poświęcić trochę czasu, aby zrozumieć jak głosować. Oczywiście film instruktażowy był pomocny, ale ktoś, kto nie jest świadomy jego istnienia raczej nie poradzi sobie z systemem e-głosowania.
Czas pokaże czy Stowarzyszenie Polska Młodych wyciągnie odpowiednie wnioski z pierwszego e-głosowania. Wydaje mi się, że jest jeszcze wiele rzeczy, które należy udoskonalić. Człowiek uczy się na błędach. Trzymam kciuki za powodzenie tego systemu. I jeżeli będę miał kolejną możliwość z przyjemnością zagłosuje po raz drugi.
Natomiast wyniki e-głosowania znajdziecie pod tym adresem.