Napisany przez ‘internet’

9 marca 2010 | Autor: Kamil Rusjan

Kim jest słuchacz radia w Internecie?

RadioNET - Badanie

Postanowiliśmy wziąć pod lupę słuchaczy radia w Internecie i przyjrzeć się bliżej ich postawom i wyborom. Z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie D-Link Technology Trend wynika, że w Polsce mamy już 3,2 mln osób słuchających stacji radiowych za pośrednictwem Internetu. Ale kim jest statystyczny Polak słuchający radia w Internecie? Dlaczego wybiera taką, a nie inną stację radiową? No właśnie…

Najważniejsze wnioski z badania RadioNET

  • Spośród badanych form słuchania materiału audio w sieci najczęściej wskazywane było radio internetowe online. Znacznie rzadziej były wskazywane inne dostępne formy czyli podcasty lub audycje archiwalne, już wyemitowane w eterze, które można znaleźć w postaci plików dźwiękowych na stronach nadawców.
  • Ponad 1/3 słuchaczy słucha radia online codziennie w dni powszednie, a co piąty badany deklarował słuchanie w każdy weekend. W dzień powszedni radio w Internecie jest częściej i dłużej słuchane niż w dni weekendowe.
  • Zasięg radia online zdeterminowany jest przez miejsce odbioru (praca/dom – częściej słuchane jest w domu jednakże godzinach 9-15 radio online w pracy ma prawie taki sam zasięg jak i w domu).
  • Największy zasięg radio online posiada w godzinach wieczornych w dni powszednie oraz w weekendy (wtedy również jest największa słuchalność wśród najmłodszych).
  • Młodsi (15-24) słuchają radia krócej i rzadziej w dni powszednie niż starsze grupy wiekowe. Czas słuchania przez najmłodszych (15-24) radia online jest podobny w weekend jak w dzień powszedni. W weekend ich czas słuchania jest dłuższy niż pozostałych grup wiekowych.
  • 40% słuchaczy radia w Internecie słucha stacji nadającej jedynie w Internecie – częściej młodsi niż starsi. Radio online wybierane jest głównie ze względu na muzykę oraz brak reklam (ważna cecha dla młodszej grupy wiekowej).
  • W celu słuchania radia online, internauci najczęściej odwiedzają strony/serwisy www oferujące ten typ radia – dowiadują się o nich głównie wyszukując informacji w Internecie, natomiast ¼ badanych dowiedziała się o stacji z reklamy.
  • Radio online nie jest medium indywidualnym – prawie 2/3 badanych deklaruje iż słucha go w towarzystwie innych osób przebywających w pomieszczeniu (zarówno w pracy jak i w domu).
15 lutego 2010 | Autor: Kamil Rusjan

Młodzi znudzeni blogowaniem?

Młodzi znudzeni blogowaniem?Od 2006 roku zainteresowanie blogowaniem systematycznie spada wśród osób młodych, a jednocześnie rośnie u osób starszych – wynika z badań Pew Internet & American Life Project. Zmiana trendów w serwisach społecznościowych po części wymusza na osobach młodych korzystanie z serwisów mikroblogowych (np. Blip, Twitter) na niekorzyść „makro-bloggingu”.

Społeczności, blogi, mikroblogi

Aktualnie 14% nastolatków przyznaje, że systematycznie uzupełnia swój internetowy pamiętnik. W 2006 roku odsetek ten wynosił 28%. Spadek ten odzwierciedla mniejszą ilość komentarzy na blogach i w serwisach społecznościowych. Z raportu wynika, że 52% nastolatków komentuje wpisy swoich znajomych. Jest to 24% spadek w porównaniu do 2006 roku.

Co ciekawe, 73% nastolatków w Stanach Zjednoczonych korzysta z serwisów społecznościowych. Jest to znaczny wzrost w stosunku do poprzednich badań przeprowadzonych przez Pew Internet & American Life Project. W 2006 roku nieco ponad połowa nastolatków (55%) korzystała z serwisów społecznościowych.

Podobny wzrost dotyczy dotyczy dorosłych Internautów. Prawie połowa z nich (47%) przyznaje, że korzysta z serwisów społecznościowych. Najpopularniejszym medium w tej grupie wiekowej jest Facebook. 73% dorosłych Amerykanów korzystających z Internetu posiada profil na Facebooku, 48% ma profil na MySpace oraz zaledwie 14% posiada go na LinkedIn.

Pomimo wzrostu popularności serwisów społecznościowych wśród Internautów, to jednak poszczególne grupy wiekowe prezentują odmienne trendy. Młodzi znacznie chętniej korzystają z MySpace, natomiast osoby dorosłe preferują Facebooka. Nastolatkowie, w przeciwieństwie do osób pełnoletnich nie są zainteresowani korzystaniem z serwisów profesjonalnych (np. LinkedIn) – profil ma tam zaledwie 7% z nich.

Młodzi zainteresowani informacjami w sieci

Jak wynika z badań, 62% nastolatków korzysta z internetowych serwisów informacyjnych poszukując bieżących informacji politycznych. Prawie jedna trzecia (31%) nastolatków poszukuje informacji w Internecie odnośnie zdrowia, diety oraz kondycji fizycznej. Natomiast 17% młodych korzysta z Internetu, aby dowiedzieć się więcej na tematy trudne do dyskusji z rówieśnikami, takie jak zażywanie narkotyków oraz zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym.

Źródło: Pew Internet & American Life Project

11 lutego 2010 | Autor: Andrzej Jędrzejczak

RadioNet – badania D-Link Technology Trend

Podczas gdy medioznawcy od lat rozważają zagrożenie, jakim dla prasy drukowanej jest Internet, ten podbija kolejne medialne terytoria. W Polsce mamy już 3,2 mln osób słuchających stacji radiowych za pośrednictwem Internetu. Jak pokazują ostatnie badania D-Link Technology Trend, 40% internetowych radiosłuchaczy to fani stacji, których próżno szukać na falach eteru.

Jak wynika z badań NetTrack, cyklicznie prowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC, radia w sieci słucha 22% polskich internautów, czyli Jak wynika z badań NetTrack, cyklicznie prowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC, radia w sieci słucha 22% polskich internautów, czyli 3,2 mln osób. Właśnie ta grupa została „wzięta pod lupę” w ostatnich badaniach z serii D-Link Technology Trend. Jak pokazały badania, wśród stacji, które w Internecie nadają równolegle do emisji w eterze, prym wiodą ogólnopolskie i ponadregionalne stacje takie jak RMF FM, do słuchania którego przyznaje się blisko co piąty (18%) słuchacz, spośród tych, którzy słuchają w Internecie stacji nadających również w eterze. Dalej w tej grupie słuchaczy plasuje się Eska, której słucha 17% internetowych słuchaczy, radio Zet (13%), Polskie Radio (7%), RMF Maxx (5%) oraz Trójka (5%). Antyradio, Radio Planet i Radio Złote Przeboje muszą się zadowolić internetową słuchalnością w okolicach 3%.

Dla tych rozgłośni Internet jest kolejnym sposobem docierania do słuchaczy. Na poważną konkurencję dla tradycyjnych stacji radiowych wyrastają jednak rozgłośnie, dla których Internet jest jedyną formą nadawania audycji. 40% internetowych radiosłuchaczy wskazuje, że rozgłośnia której słucha dostępna jest tylko w sieci. Internauci wybór ten motywują przede wszystkim mniejszą liczbą reklam emitowanych w stacjach internetowych (54% wskazań), cenią większą liczbę utworów muzycznych (52% wskazań) oraz lepszą jakościowo playlistę (50% wskazań). Istotna jest także możliwość słuchania muzyki dostosowanej do własnego gustu i aktualnego nastroju (50% wskazań). Dużej części internetowych słuchaczy odpowiada też całkowity brak słowa mówionego (29% wskazań). Powody sięgania do oferty internetowych nadawców bywają też bardzo praktyczne – łatwa dostępność Internetu (30% wskazań) oraz brak tradycyjnego odbiornika radiowego (29% wskazań).

Słuchacze stacji radiowych online dowiadują się o istnieniu konkretnych stacji i kanałów zwykle wyszukując je w Internecie (59%). Rzadziej informację podrzucają im znajomi lub uczestnicy for dyskusyjnych (30%). Co czwarty słuchacz radia online przyznaje, że dowiedział się o słuchanej stacji za sprawą wyemitowanej reklamy (24%).

Słuchając stacji radiowych w sieci użytkownicy korzystają najczęściej ze stron internetowych konkretnych nadawców (52%). Sięgają także do serwisów, w których dostępnych jest wiele kanałów radiowych (36%) lub korzystają z odtwarzacza mediów (32%). Popularność stacji internetowych rośnie również dzięki wdrażaniu odtwarzaczy do programów, które użytkownicy mają uruchomione na stałe, np. komunikatorów internetowych (22% wskazań).

Wśród serwisów oferujących możliwość słuchania radia najpopularniejsze są Miasto Muzyki (14%), Polska Stacja (12%) oraz Open FM GaduRadio (10%). Najpopularniejsze odtwarzacze multimediów wykorzystywane do słuchania rozgłośni radiowych to Winamp (43%), Windows Media Player (11%), OpenFM Player (7%) oraz Screamer Radio (6%).

Komentarze

Mariusz Piaseczny, D-Link Polska

Radio doskonale wykorzystuje możliwości Internetu. Dla rozgłośni tradycyjnych sieć internetowa jest przede wszystkim kolejnym kanałem dotarcia do słuchaczy. Ale Internet jest szansą dla twórców stacji niszowych, dla których brakuje miejsca w uzależnionym od koncesji eterze. Dzięki globalnej sieci takie rozgłośnie gromadzą słuchaczy na całym świecie. Rozwój mobilnych usług dostępowych sprawia, że internetowych stacji możemy słuchać nie tylko w domu lub biurze, ale też na ulicy, w tramwaju, samochodzie – czyli wszędzie tam, gdzie dotąd towarzyszyło nam radio tradycyjne. O ogromnej roli Internetu w rozwoju radiofonii niech świadczy choćby ostatnia decyzja Polskiego Radia o uruchomieniu 85 internetowych kanałów radiowych. Jesteśmy coraz bliżsi dnia, w którym o sukcesie radiowego nadawcy nie będzie decydować przyznana przez państwo koncesja, a raczej pomysłowość i umiejętność wykorzystania Internetu do prowadzenia działalności medialnej.

Kuba Antoszewski, Millward Brown SMG/KRC

Analizując sposób słuchania radia przez Internet, samoistnie narzuca się pytanie, jak się ono ma do słuchania radia poza Internetem. Czy radio w Internecie czymś zasadniczo różni się pod względem zwyczajów od radia w eterze? Ciekawe wnioski płyną z porównania wyników badań na temat słuchania radia w Internecie D-Link Technology Trends i RadioTrack, obu realizowanych przez Millward Brown SMG/KRC. Okazuje się, że jeśli wziąć pod uwagę zbliżony profil słuchaczy, a więc osoby do 35 roku życia, wykształcone, to sposoby słuchania radia w Internecie i realu zasadniczo się od siebie nie różnią. A więc jest to medium w obu przypadkach słuchane częściej w ciągu tygodnia niż w weekendy, raczej w godzinach wieczornych i częściej w domu, niż poza domem. Okazuje się również, że w obu przypadkach częściej jest to medium słuchane w grupie niż indywidualnie. A zatem można zaryzykować tezę, że radio, jako forma przekazu nie jest zasadniczo inaczej odbierane ze względu na przyjęte medium (Internet lub „eter”). O stylu słuchania radia zarówno w Internecie, jak i poza nim decyduje bardziej profil demograficzny i charakter samych słuchaczy.

Potwierdza to zresztą inna obserwacja. Wszyscy słuchacze radia „eterowego” słuchają go częściej w pasmach dziennych (praca, samochód), wieczory poświęcają innym aktywnościom. Młodsi z reguły słuchacze radia internetowego znacznie częściej wybierają właśnie pasma wieczorne. Widać zatem, że o ile słuchaczom w realu radio towarzyszy głównie w obowiązkach, o tyle słuchaczom internetowym radio towarzyszy w czasie wolnym, możliwe, że bardziej, niż pozostali poszukują w nim rozrywki i relaksu.

26 stycznia 2010 | Autor: Kamil Rusjan

Co robi Polak w sieci?

Co robi Polak w sieci?Rok 2009 w badaniach D-Link Technology Trend

Jak pokazały badania D-Link Technology Trend, prowadzone w ciągu 2009 roku, polski internauta jest istotą „społecznościową” (homo socius). Najłatwiej można go było spotkać na Naszej Klasie, gdzie chwali się żoną, nowym samochodem i wakacjami w Turcji. Polak młody, wykształcony i wielkomiejski często zaglądał na Facebooka, gdzie wrzucał ulubione klipy z YouTube lub rozwiązywał test „Jaki jest dziś dzień tygodnia”. Polski internauta jest też istotą przedsiębiorczą (homo economicus) – zwabiony atrakcyjnymi cenami i wygodą coraz częściej robi zakupy w sieci. Natomiast z pewnością nie jest zwierzęciem politycznym (homo politicus) – polityka go nie interesuje, chociaż dopuszcza pomysł głosowania przez Internet. Jak wyglądał rok 2009 w świetle badań D-Link Technology Trend?

Polak mobilny i podłączony

Najistotniejsza zmiana jaka dokonała się w ciągu ostatniego roku w polskim Internecie to postępująca popularyzacja samego Internetu. Według badań D-Link Technology Trend wskaźnik dostępności Internetu wzrósł o ok. 10 punktów procentowych. Poprawiła się liczba i jakość łączy. Do lamusa przechodzą modemy, z których korzysta obecnie zaledwie 2% internautów. Dwukrotny wzrost liczby użytkowników usług dostępowych zanotowali operatorzy komórkowi. Mobilny dostęp do Internetu ma już co dziesiąty użytkownik w Polsce.  Jak pokazują prowadzone od trzech lat badania, obecność Internetu w polskich domach stale rośnie, ciągle jednak jest „przywilejem” niespełna połowy dorosłych Polaków.

Serwisy społecznościowe – dobre bo Polskie

W 2009 roku D-Link Technology Trend wziął pod lupę serwisy społecznościowe. Okazało się, że zagraniczne serwisy społecznościowe takie jak Facebook, Bebo czy MySpace w pierwszej połowie roku były zaskakująco słabo rozpoznawalne (badanie przeprowadzono w maju). Do korzystania z Facebooka przyznawało się zaledwie 3% internautów, a z MySpace – 6%. Bebo, mimo dużej popularności, szczególnie w krajach anglosaskich, w Polsce przyciągnęło niecały 1 procent użytkowników.

Polski Internauta społecznościowo realizował się w polskich serwisach. Karty rozdawała Nasza-Klasa. Z badań wynikało, że w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających badanie przynajmniej raz z serwisu skorzystało 81% internautów, a o jego istnieniu wiedziało aż 94% polskich internautów.

Stosunkowo słabym zainteresowaniem w Polsce cieszyły się mikroblogi. Odsetek osób, które deklarowały korzystanie z amerykańskiego Twittera nie przekroczył jednego procenta, a znajomość marki sięgnęła jedynie 2%.

Polityka – nie, dziękuję

Wbrew opinii Jarosława Kaczyńskiego polscy internauci nie koniecznie piją piwo przed komputerem oglądając pornografię. No, przynajmniej nie cały czas. Z pewnością jednak nie śledzą w Internecie poczynań prezesa PiS.

Co czwarty polski internauta wykazuje zainteresowanie polityką przez czytanie artykułów dotyczących polityki na portalach informacyjnych. Komentarze pod nimi umieszcza już tylko co dwudziesty (4%). Są to najczęściej bezrobotni, emeryci i renciści oraz osoby uczące się. Badania pokazały też, że zainteresowaniem nie cieszą się oficjalne witryny wysokich urzędników państwowych. Tylko 1% internautów odwiedziło stronę prezydenta Polski, 2% – było na stronie premiera, 3% szukało informacji na stronie dowolnego ministerstwa, odwiedziło stronę partii politycznej czy  stronę polskiego parlamentu.

Z polityków największą i w zasadzie jedyną gwiazdą Internetu jest Janusz Palikot, który najlepiej wykorzystuje jego możliwości. Tak uważało 8% polskiego społeczeństwa. Jeszcze więcej pozytywnych ocen Janusz Palikot zebrał wśród samych internautów – tu jego działalność pozytywnie ocenił co siódmy ankietowany (14%). Aktywność w sieci pozostałych polityków, w tym Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego i Waldemara Pawlaka jest przez Polaków niemal niezauważana.

Na komputerze najwyżej pasjans i saper

Z usług hazardowych w Internecie w 2009 roku skorzystało niecałe 700 tys. Polaków. To zaledwie 5% wszystkich użytkowników Internetu w Polsce. Prawie 90% polskich internautów w ogóle się z tym zjawiskiem nie zetknęło. Oznacza to, że polscy użytkownicy Internetu ani nie widzieli reklam tego typu usług, ani nie grali w internetowym kasynie, ani nie obstawiali zakładów u bukmacherów. A politycy próbowali nam wmówić coś zupełnie innego.

Autorzy badań zapytali również czy należy zakazać hazardu w Internecie. Blisko połowa ankietowanych (42%) nie ma zdania lub nie chce się na ten temat jednoznacznie wypowiadać. Co piąty (21%) pytany uważa, że hazard powinien działać na niezmienionych zasadach. Za zdecydowaną delegalizacją usług hazardowych w Internecie opowiada się zaledwie co trzeci Polak (36%).

E-Mikołaj

Ponad 4 mln osób deklarowało robienie zakupów w sieci. Więcej niż połowa z nich korzystała z porównywarek cen, wśród których niekwestionowanymi liderami były Ceneo.pl oraz Skąpiec.pl. Jako zalety e-handlu najczęściej wskazywano atrakcyjne ceny i wygodę. Z pewnością ten ostatni czynnik grał niebagatelną rolę przed Bożym Narodzeniem, kiedy tłok w sklepach i kolejki do kas stały się zmorą wszystkich spóźnionych Mikołajów.
Świąteczne zakupy online planowało 14% dorosłych internautów, czyli prawie 2 mln osób. Chociaż liczba kupujących gwiazdkowe prezenty w sieci nie wzrosła w porównaniu z wcześniejszymi latami, wzrosły kwoty, jakie e-Mikołaje chcieli wydać na prezenty.

14 stycznia 2010 | Autor: Kamil Rusjan

Polacy nie są zainteresowani rozrywką elektroniczną

Rozrywka elektronicznaJak wynika z badań Pew Internet & American Life Project ponad połowa (53%) wszystkich dorosłych Amerykanów gra w gry wideo. Co piąty (21%) Amerykanin korzysta z tego typu rozrywki codziennie, lub prawie codziennie. Mimo, że odsetek dorosłych graczy sukcesywnie wzrasta, to jednak nastolatkowie wiodą prym w spędzaniu wolnego czasu na rozrywce elektronicznej – 97%.

Młodsze pokolenie jest niezaprzeczalnie kojarzone ze światem gier multimedialnych. Co ciekawe, osoby w podeszłym wieku z reguły grają częściej. Ponad 1/3 (36%) graczy, którzy maja więcej niż 65 lat gra codziennie lub prawie codziennie, w porównaniu z 19% osób dorosłych w wieku 50-64, 20% dorosłych w wieku 30-49 lat oraz 20% dorosłych w wieku 18-29. Seniorzy mogą grać częściej, ponieważ mają oni znacznie więcej czasu na rozrywkę niż młodsze pokolenie. 77% seniorów grających w gry jest na emeryturze.

Z urządzeń przeznaczonych do rozrywki multimedialnej najpopularniejszy nadal pozostaje komputer. 38% dorosłych przyznaje, że gra w gry na komputerach stacjonarnych lub laptopach. Natomiast 28% gra na konsolach takich jak Xbox, PlayStation czy Wii. Poniżej progu 20% znajdują się gracze korzystający wyłącznie z telefonów komórkowych (18%) i przenośnych konsol do gier (13%), takich jak PSP, DS czy Game Boy.

Około 43% dorosłych gra w gry online. W przeciwieństwie do  młodszego pokolenia są oni mniej przekonani do korzystania z rozrywki za pośrednictwem Internetu. Prawie dwa razy więcej (79%) nastolatków gra w gry online.

Badania D-Link Technology Trend pokazują jak bardzo różnimy się preferencjami od naszych przyjaciół zza oceanu. Rozrywka elektroniczna nie należy do najpopularniejszych metod spędzania wolnego czasu.  Zaledwie 16% dorosłych Polaków gra w gry na komputerze PC. Konsole do gier nie cieszą się zbytnią popularnością – korzystanie z rozrywki na tego typu urządzeniu zadeklarowało 3% ankietowanych. W szczególności są to osoby młode. Głównie mężczyźni. Mieszkający w dużych aglomeracjach. Również ta grupa respondentów (2%) przyznaje się do grania z innymi graczami za pośrednictwem Internetu.